Rozmowy na temat – sporty ekstremalne

Wiesz,

Gdy człowieka dopada ciężka choroba, gdy sam gdzies z tyłu głowy ma informację, że może/mógł umrzeć, stara się ją ignorować.Wtedy, okazuje się, że jest wiele osób, którzy podobnie jak Pan Marek, staraja się zabezpieczyć, lub uciec. Bo przecież zaraz okręt zatonie … a szczury uciekają … Ja też miałam podobną sytuację.

Podziwiam Cię! Podjęłaś się wyzwania, które wiele kobiet by rozłożyło na łopatki. Wyobrażam sobie, jak siadasz wieczorkiem na fotelu przy swojej kozie (dobrze pamiętam, że zamiast kominka ma być koza?) i rozkoszujesz się osiągniętym sukcesem.

Wydaje mi się, że bycie szczęśliwym zależy od podejścia do życia. Pytanie – jak długo będziesz się cieszyć, że złapałaś króliczka?

Myślę, że gdyby Doda odkryła, że spełniała wszystkie marzenia z listy – byłaby nieszczęśliwa, chyba, że zdażyłaby napisac drugą listę. Życie bez marzeń … musi być kiepskie. Mam nadzieję, że mnie uda się spełnić moje kolejne na liście marzenie 🙂 Zrobiłam chyba już wszystko, co w mojej mocy … teraz czekam na uśmiech niebios 😉

 

A co do realizacji listy marzeń – przypomniałaś mi coś z młodości. Gdy chodziłam do liceum i przygotowywałam się do matury, babka od niemieckiego kazała napisać nam opowiadanie o tym jak wyobrażamy sobie nasze życie za 10 lat. Miałam wtedy chłopaka, który wraz ze mną wybierał się na studia ekonomiczne. Napisałam, że mieszkam za miastem z moim mężem prawnikiem i dwójką dzieci. Nie wiem, skąd wziął mi się wtedy prawnik? Nie chciałam za zadne skarby zamieniać Olka na inny model. I tak teraz, mieszkam za miastem, z mężem prawnikiem i jednym dzieckiem. Spełniła się moja przepowiednia? 🙂

 

Wczoraj zasypiałam myśląc o tym, co mogłabym zmienić w mojej przeszłości. Na szczęście uważam, że większość wydarzeń miała mnie czegoś nauczyć. I mimo małej chęci zmiany, nie warto byłoby ich zmieniać. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło … No bo zobacz, w sumie straciłam wiele lat na związek z chłopakiem. Całe studia byłam grzeczną dziewczyną. Tyle imprez mnie ominęło. Tyle ciekawych znajomości. Ale w ogólnym rozrachunku, to może i dobrze, bo przecież jestem kochliwą bestią … co miesiąc przeżywałabym innego faceta, co mogłoby doprowadzić moje przyjaciółki do choroby psychicznej.

 

Chcesz zrobić coś fajnego, szalonego? Może razem gdzieś wyskoczymy? Spadochronem? Ja bardzo bym chciała 🙂 ale samej jakoś mi tak głupio 🙂 Co prawda to będzie tylko jednorazowe szaleństwo 🙂 Ale kto wie,może nam się spodoba? Kupimy sobie spadochrony i samoloty i będziemy do siebie wpadać 😉 dosłownie 😉 ja na kawę do Twojego wyremontowanego domu?

Pozdrawiam
A.

Asiu,

Wpadać na kawę możesz o każdej porze ale błagam! bez spadochronu!

Mam prawdziwy lęk wysokości. W maju byłam w parku linowym. Nie pamiętam miejsowości. Były tam 3 trasy: dla dzieci (pomyślałamPRYSZCZ!), średnia (o wiele za duża na średnią) i duża. Zostałam ubrana w uprząż i wyposażona w kask. Do boju ! Najpierw mały trening. Tak na wysokości0,5 m. Szło mi całkiem nieźle do momentu, gdy na linie miałam przemieścić się zjednego miejsca na drugie. Powtarzam: wysokość 0,5 m! Nie dałam rady…

Od razu zyskałam grono kibiców. Jeden z nich mówi, że jego znajomy też miał lęk wysokości i znalazł na to radę. Patrzy gdzieś w dal a później powoli, coraz niżej opuszcza wzrok.

Genialne !!! Nie ma to jak wyzbywanie się lęku wysokości w parku linowym na średniej trasie.

No nic. Instruktor zachęca mnie do trasy dziecięcej. Myślę, że to obciach ale z nudy próbuję (znajomi są na wysokości). Obciachem było, że nie ukończyłam tej trasy 🙂 Znowu paraliż, nogi jak z kamienia. Grono kibiców kibicuje ale ja stoję nieruchomo tak dlugo, aż w końcu się rozchodzą…

 

Może zamiast skoku na spadochronie koncert Lady GaGi?  Nie jestem jej fanką ale na pewno będzie show. Tylko trochę drogie bilety.Pamiętasz jak się umawialiśmy do Teatru 6. piętro ? W końcu pojechalam…Bilety i hotel zarezerwowałam już w lutym. Spektakl miał się odbyć 10 kwietnia.Właśnie…, miał się odbyć ….

pozdrawiam

K.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: