Marzę więc jestem ….

Marzę o wakacjach. Wsiadam do samolotu i lecę na słoneczne wybrzeże. Wkładam kostium kąpielowy i leżę w basenie. Czasem wyskoczę do restauracji na jedzonko. czasem na plażę. Marzę sobie i marzę. Myślałam o wakacjach, planowałam je w myśli, kiedy było mi żle. Kiedy leżałam sama w łóżku szpitalnym. Gdy zasypiałam w ośrodku rehabilitacyjnym.

Zbliża się nasz czas przeznaczony na wakacje. Pod koniec sierpnia mamy zamiar gdzieś wylecieć. Zapomnieć o szarym życiu. Pobawić się. W końcu należy się to i mnie i mojemu Misiowi. Zabieramy ze sobą oczywiście małego Misia. Mam nadzieję, że doczekam się tych obiecywanych wakacji. Znalazłam fajną propozycję. Ale znów w naszej rodzinie pojawia się strach. Czy można wykupić wycieczkę z tak ogromnym? dwutygodniowym wyprzedzeniem? Czy nic złego się do tego czasu nie wydarzy? Czy damy radę?

Dziś bolą mnie plecy. Wczoraj miałam koszmarną noc. Nie wiedziałam jak się ułożyć, żeby przestały boleć. Jak tak dalej pójdzie, to nie wysiedzę w samolocie z takim bólem. Jutro idę do kogoś kto ma mi pomóc.

Czy ja już zawsze będę się czuła jak 80letnia babunia?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: