Kiedy umrze fejsbuk?

Z góry zaznaczam, że znam i korzystam. Z fejsbuka oczywiście. Tylko sama zastanawiam się nad celowością … Dlatego też wiem, co piszę 😉

Zastanawiam się kiedy i czy w ogóle fejsbuk umrze. Czy skończy się ten wirtualny świat autokreacji?
Tymczasem, korzystając z naszych najbardziej prymitywnych cech, fejsbuk ma się dobrze. Każdy, kto ma w miarę stały dostęp do internetu i wpadnie na fejsa, choćby z ciekawości, zostaje wciągnięty w wir nowego życia. Tyle tu znajomych, tyle ich zdjęć, tyle wiadomości.
Przybywa znajomych, przybywa informacji. Rewelacja.

Zaglądam na fejsa. Z ciekawości. Jedna koleżanka się zaręczyła. Jest happy. Druga pisze na tablicy, że jeszcze z pięć dni i będzie rodziła. Trzecia nakarmiła psa w schronisku. Czwarta zmieniała status: z w związku na wolna. Jaaa, ale się dzieje. Piąta wrzuca śmieszne zdjęcia. Szósta pisze, że wzięła aspirynę, bo kicha jej syn i córka.
Znajomych mam mnóstwo i moja tablica szybko zapełnia się informacjami.
Nie czytam wszystkich. Nie mam tyle czasu. Ale następnego dnia znowu wchodzę na fejsa. Szósta kumpela jest chora. Leży w łóżku. Piąta nadal wrzuca zdjęcia. Czwarta znowu zmieniła status: na w związku, a pod jej postem pojawiło się kilka komentarzy typu „rany, co się stało, po tylu latach?”. Trzecia udostępnia zdjęcie skatowanego psa. Druga jeszcze nie urodziła, bo napisała 30 minut temu – „ile jeszcze…?”

Boli mnie głowa. Nie wezmę jednak aspiryny. Daruję sobie jednak dzisiaj fejsa.
Zastanawiam się kiedy fejsbuk umrze? I czy w ogóle?
Ale jeśli umrze, to może ludzie z ciekawości i przyzwyczajenia zaczną rozmawiać z innymi – nie przez fejsa 😉
Na koniec historia z fejsbuka, która osłabiła mnie najbardziej.

Sylwester. Zakończenie roku. Huczna zabawa.
O godzinie 21 na fejsie pojawia się zdjęcie. Sylwestrowo wyszykowane nogi i ręka autorki zdjęcia, na tle podłogi.
Po 30 minutach pod zdjęciem pojawia się komentarz gospodyni imprezy Sylwestrowej, właścicielki sfotografowanej podłogi.
– No Kochana, przepięknie ujęłaś moją podłogę!
– No pewnie, że przepięknie. A dlaczego ty piszesz? – po minucie kolejny komentarz autorki zdjęcia.
– No piszę, a ty dlaczego? – odpowiada na fejsie gospodyni siedząca nieopodal autorki zdjęcia.

71 myśli na temat “Kiedy umrze fejsbuk?”

  1. No to miały niezła zabawę sylwestrową. Zobacz, ludzie w realu już nie mogą sobie powiedzeć wprost _ „Piękną masz podłogę” – będąc obok siebie korzystają z komunikatorów. Ach to dopiero ciekawe czasy!furtka11.blog.onet.pl

    Polubienie

      1. Ekshibicjonizm – tak się to kiedyś nazywało. Ludzie na tych portalach donoszą całemu światu o rzeczach, które kiedyś mówiono co najwyżej najbliższym przyjaciołom. Jak ktoś musi na forum pokazywac swoje zdjęcia z wakacji czy wręcz prać własne brudy to dla mnie chory człowiek. Inna sprawa, że ludzi cechuje chorobliwa ciekawość.

        Polubienie

  2. Wiesz, ja tak czasem mam ze swoim facetem, że siedzimy obok siebie a piszemy (albo na fb, albo na jakiejś innej formie komunikacji). Po prostu jak rozmawiamy ze znajomymi to się przez to przekomarzamy. Nie jest to nagminne, więc nie uważam tego za jakąś patologię. Ale to, o czym napisałaś to zakrawa na pato… jakby nie można było tych zdjęć wrzucić rano….

    Polubienie

    1. Jaki jest fejsbuk, każdy widzi. Można z niego korzystać albo nie. Jak kto chce. Ale życie na fejsbuku to jak dla mnie niebezpieczna przesada. Masz rację …

      Polubienie

  3. Fejsbuk to fajna sprawa pod warunkiem,że umiejętnie się z niego korzysta. I nie odmawiałabym nikomu prawa do zamieszczania zdjęć podłogi, dzieci czy innych ciekawostek – takie czasy,że nie ma kiedy spotkać się z wszystkimi znajomymi i dzięki fb można to nadrobić… A że zdjęcie podłogi w sylwestra??? – no cóż kwestia poziomu intelektualnego

    Polubienie

    1. Wiadomo 🙂 Umiejętne korzystanie to podstawa 🙂 Podobnie jak z alkoholem. Nikt nikomu nie odmawia prawa do picia, ale codzienne upijanie się przeraża …

      Polubienie

  4. dla mnie fejs to jeszcze gorsza kicha niz nk ktora tez zeszla na psy….na fejsie wkurza mnie to „dzielenie sie linkami”-co mnie obchodzi jaka piosenke ktos lubi, wkurza mnie hasło „lubie to!”….w ogole jest malo czytelny i zagmatwany…troche snobistyczny-ludzie tam zalogowani przeszli z eNKi i mysla ze są lepsi bo nie dodaja zdjec na nk.pl tylko na fejsie…no coment…spytacie czemu zatem mam tam konto? zarejestrowalam sie na fejsie gdyz biorac kiedys udzial w jakims tam konkursie aplikacja tego wymagal…i tak zostalo,wchodze tam moze raz na tydzien i rowniez parskam smiechem jak widze z czego ludzie sie na tym fejsie „spowiadaja”…niedlugo beda informowac znajomych ile razy dziennie robią siku….beznadzieeeeja!

    Polubienie

      1. juz niedlugo podzieli los enki…ale prawda jest taka ze to ludzie zniszczyli enke ktora w zamierzeniu byla fajna,sama odnalazłam wielu dawnych znajomych ale teraz poszlo to w dziwna strone,rozbierane zdjecia, popisywanie sie starym autem, pokazanie ze sie bylo na wakacjach (last minute) w tunezji, czy chwalenie sie dzieckiem ze zrobilo ładna i zdrową kupkę(jak piesek z reklamy karmy.;))…cóż jestesmy sobie winni sami :Dobstawiam rok dwa i po fejsie….

        Polubienie

  5. kolejny plotkarskie coś…. Ludzie macie czas na czytanie tych wszystkich bzdur i wynurzeń? A gdzie spotkania, telefony do przyjaciół i znajomych? Wasz wirtualny swiat nijak się ma do rzeczywistego. Ileś tam kliknięc typu lubię to jest wyrocznią- obłęd….. Ilość znajomych na FB czy NK stawia na wyimaginowanym piedestale: o to jest ktoś ma 400000 znajomych. A ilu jest w rzeczywistości? Ilu odwiedzi was w czasie choroby?

    Polubienie

    1. DOKŁADNIE!!! ja wiem po sobie….gdy na nk mialam zrobione przypomnienie o urodzinach to na 200 znajomych mialam okolo 30 zyczen(to i tak malo…) w zeszlym roku specjalnie ustawilam brak powiadomien i mialam tylko jedne zyczenia i to od osoby ktora znam dosc krotko i raczej nie podejrzewalabym ze bedzie pamietac…reszta „znajomych” dostala amnezji…coz w tym roku ja bede miala problemy z pamiecia…tacy są znajomi na enkach-srenkach i fejsbukach-srukach….wiec wszystkie pajace cieszące sie z ilosci posiadanych znajomych czy komentarzy pod zdjeciami-żal mi was, mowicie ze nie macie czasu sie spotkac ale czasem czytam na tym fejsie-srejsie wasze czasem godzinne i wiecej polemiki ze znajomymi o kupach, seksie i brzydkiej pogodzie i jakos macie czas….no żaaaaaal….dlatego ja mam gdzies te durne puste i nieszczere komentarze i zachwyty…trzymam konto na ence z czystej ciekawosci i z faktu ze z niektorymi osobami tylko w ten sposob mam kontakt…reszta mnie wali,kto co z kim…

      Polubienie

      1. Zrobiłam to samo z urodzinami 🙂 I to właśnie pokazuje, kto jest prawdziwym znajomym, a komu zależy na powiększaniu liczby znajomych 🙂

        Polubienie

      2. no własnie, teraz widze kto pamieta bo pamieta a kto wypisuje oklepane”wszystkiego najlepszego” dla zasady…bo sam chce dostac zyczenia w swoje urodziny… ja z dnia na dzien odsuwam sie od ludzi,traktuje ich z boku z dystansem bo nie są warci mojego czasu…jesli ja nie napisze/zadzwonie to zaden z nich tego nie zrobi,udaja wiecznie zajetych…to Ok,ja mam swoje zainteresowania wiec nie musze sie doprawdy z nikim spotykac na przyslowiowym piwie,bo wiem ze wyjde a zaraz mi doopę obgada jeden z drugim,bo spotkal sie tylko po to ze mna by zaspokoic swa ciekawosc…..ludzkie kontakty zniszczyl fejs, enka i te wszystkie badziewiarskie portale,ludzie stali sie wygodni i leniwi,coz siedzenie na fejsie pochlania mnostwo czasu, psuje oczy …a moznaby wtedy isc na soczek z kolezanka…

        Polubienie

  6. Moja córka po pracy siada na łózko,komp na kolanach i tak codziennie parę godzin odkąd istnieje fejs.W zalezności co przeczyta ma zmienny humor,Jej córeczka doznaje w ciagu dnia wiele skrajnych emocji.Kiedy mnie nie ma w zasięgu, dziecko kładzie się spać bez kolacji,samo odrabia lekcje bez jakiejkolwiek kontroli i musi o wszystkim pamiętać,bo mama na fejsie lub z telefonem w ręku na esach.Po co ma zapraszać kogoś do domu,podać kawę i jeszcze się przy tym namęczyć ,skoro wszystkie wieści ma podane na tacy w kompie.Okropnie zły ten wynalazek,szkodliwy dla rodziny w moim przyypadku,gdy uczucie do dziecka pokonał jakis fejs,co dowodzi, że jak narkotyk uzależnia.

    Polubienie

    1. Wciąga jak każde uzależnienie, powoli, niewidocznie … wtapiasz się w ten świat. Najbardziej przerażające jednak jest to, że to „bycie” z ludźmi na fejsie, te wszystkie lajki itp. jest tak okropnie pozorne …

      Polubienie

  7. znam ludzi co juz kilka razy otwierali i potem zamykali konta. i od nowa. mysle ze to uzaleznia. pewnie rowniez wynika to z potrzeby samo-realizacji. mamy spoleczenstwo gdzie glownym celem jest do CZEGOS dojsc, byc KIMS cos OSIAGNAC. niestety jest to normalne ze tylko 10 -20% za calej puli sie przebija. reszcie pozostaje taka namiastka „slway” lub „sukcesu” porzez samopublikacje sie na internecie..no dobra wracam do pracy. na fb nie moge it tak wejsc bo w pracy zablokowany 😉

    Polubienie

    1. Przynajmniej ci uzależnieni od FB mają spokój w pracy 😉 i mają chwilę na to, by spojrzeć na siebie obiektywnie. Chyba że nie mają czasu, bo siedzą na FB na komórce 😉

      Polubienie

  8. Właśnie z podobnych powodów sama skasowałam konto na tym jakże zacnym portalu. Dobre miejsce na poczytanie plotek, bycie na bieżąco z doświadczeniami i problemami bliskich – ale czy o to chodzi w znajomości?

    Polubienie

  9. moim zdaniem te wszystkie portale społecznosciowe i randkowe to 75% rozpadów związków.. fizyczność na wyciągnięcie reki, ludzie przestali żyć swoim życiem, partnerem, żyją życiem innych, ciekawość i odskocznia od monotonii, którą sami budują w swoich związkach. Nie zniósłbym kobiety ślęczącej bezmyślnie godzinami na FB, karmiącej mnie informacjami co, po co, dlaczego i u kogo… Chronię swoją prywatnośc, a konto na FB posiadam wyłącznie ze względów zawodowych (niestety).. pozdrawiam!

    Polubienie

  10. E… świat stanął na głowie… więc stańmy i my… ? jakoś nie przekonuje mnie taka forma „rozmowy” z ludźmi… wolę zadzwonić, względnie wysłać maila/smsa i umówić sie na kawę i sobie pogadać o podłodze czy o czymkolwiek innym… 🙂 świat pędzi i ludziom sie wydaje że na nic nie mają czasu, więc siedzą godzinami na fejsie tudzież innym komunikatorze a w tym czasie możnaby było sie spotkać, iść na spacer i zajęłoby to tyle samo czasu.

    Polubienie

  11. SMS-y, FB- wszystko to ma usprawnić kontakty między nami, ale ja mam wrażenie, że za jakiś czas nie będziemy umieli zamienić ze sobą paru słów twarzą w twarz i to mie przeraża! Pozdrawiam literkapoliterce.blog.onet.pl

    Polubienie

  12. Całe szczęście nie mam fejsa… a co najlepsze nie chcę go mieć.. często widzę jak moje współlokatorki siadają przed komputerem i przeglądają strony a po kilku minutach słychać a wiesz, że Zośka ma nowego chłopaka a Kuba kupił nowy rower, a za chwilę będę wiedziała co robiła dzisiaj Kasia, bo teraz jest w toalecie… Żałosne pisać takie szczegóły z życia Jestem za wyjściem na kawkę czy do kina a nie przesiadywanie przed kompem i czekaniem aż życie minie….a później ból, bo mam 30 lat, nie mam męża no chyba,że na fejsie i tak można wymieniać……pozdrawiam wszystkich nie mających tego pożeracza czasu:)

    Polubienie

  13. Piękne – Gratulacje. Wyjęłaś mi to spod pióra, a właściwie klawiatury.Dosłownie wszystko – właściwie ” konfesjonał” już nie musi funkcjonować;) Nie dziwią mnie nastolatkowie, dla których autoprezentacja , to być lub nie .Zaistnienie. Dziwi mnie natomiast fakt , ludzi dorosłych, pracujących, którzy tak krzyczą o wolności, odbierając ją sami sobie. Dobrze napisałaś : to zjadłam , to wyplułam , tu byłam a tu będę. A kogo to obchodzi? Mam pewne spostrzeżenia, wobec tego typu ludzi są nudni jak ” flaki z olejem”żeby nie powiedzieć dosadnie. W końcu są e-maile, sms-y aby siebie na wzajem powiadomić. A tak muszę słuchać , kto dziś zjadł kluchy na obiad 😉 Brakuje ludziom wyobraźni do konwersacji – ogólnie , ale oczywiście są wyjątki od reguł,żeby nie było tak smutno 😉 Teraz rozumiem , dlaczego ludzie nie chcą się spotykać i „gaworzyć” przez całą noc, tak „face to face” wybierają fejs z oknem. Biesiady wychodzą z mody. A zresztą po co biesiady, kiedy społeczeństwo, nie lubi się bawić, śpiewać, tańczyć, i wypić dobrego trunku 😉 Za dużo? O tak, bo zaraz na języki was wezmą. Lepiej przed fejsem 😉 GBS-ka świetny tekst puściłaś w monitory.

    Polubienie

    1. Dzięki :)Zauważ, że w konwersacji face to face ważna jest umiejętność słuchania, bo każda ze stron chce się wygadać. Musi być sprzężenie zwrotne :)Na fejsie rozmowa sprowadza się do ukazywania swojego życia w sposób intencjonalny (niech zobaczą gdzie jestem, co robię itp), a sprzężeniem zwrotnym są lajki, która cieszą autora wpisu, ale często są bezmyślnym, automatycznym kliknięciem na „Lubię to”. Bo to łatwiejsze niż dodanie komentarza 😦

      Polubienie

  14. Piękne – Gratulacje. Wyjęłaś mi to spod pióra, a właściwie klawiatury.Dosłownie wszystko – właściwie ” konfesjonał” już nie musi funkcjonować;) Nie dziwią mnie nastolatkowie, dla których autoprezentacja , to być lub nie .Zaistnienie. Dziwi mnie natomiast fakt , ludzi dorosłych, pracujących, którzy tak krzyczą o wolności, odbierając ją sami sobie. Dobrze napisałaś : to zjadłam , to wyplułam , tu byłam a tu będę. A kogo to obchodzi? Mam pewne spostrzeżenia, wobec tego typu ludzi są nudni jak ” flaki z olejem”żeby nie powiedzieć dosadnie. W końcu są e-maile, sms-y aby siebie na wzajem powiadomić. A tak muszę słuchać , kto dziś zjadł kluchy na obiad 😉 Brakuje ludziom wyobraźni do konwersacji – ogólnie , ale oczywiście są wyjątki od reguł,żeby nie było tak smutno 😉 Teraz rozumiem , dlaczego ludzie nie chcą się spotykać i „gaworzyć” przez całą noc, tak „face to face” wybierają fejs z oknem. Biesiady wychodzą z mody. A zresztą po co biesiady, kiedy społeczeństwo, nie lubi się bawić, śpiewać, tańczyć, i wypić dobrego trunku 😉 Za dużo? O tak, bo zaraz na języki was wezmą. Lepiej przed fejsem 😉 GBS-ka świetny tekst puściłaś w monitory.

    Polubienie

  15. NAJBARDZIEJ ZENUJĄCE JEST UMIESZCZANIE ZDJĘĆ USG WŁASNEGO PŁODU zanika prywatnośc wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą FEJSIARZO-LANSIARZE -ZENADA

    Polubienie

  16. a druga strona prawdy jest taka, że Ty tutaj uprawiasz taką samą działalność jak Twoje koleżanki na fejsbuku, tylko, ze w bardziej rozbudowanej formie. Może warto na to spojrzeć z takiej perspektywy…?Pozdrawiam

    Polubienie

  17. Widły z igły. Fejsbuk to po prostu inna komunikacja. Czy do sms i mms masz takie same negatywne podejście ? Jakoś pisanie do siebie smsów nie krytykujesz. Jaka tu różnica między sms a wpisem na fejsie? Także tu i tam treść jest ubarwiona. I zawsze tak będzie, bo ludzie chcą być ładni i wspaniali. A co do nadmiaru informacji – to Twoi znajomi i Twój wybór opcji w fejsbuku. Fejsbuk powstał do utrzymania kontaktu z ludźmi, którzy się rozjechali po świecie i okolicy i ciągle mogą się przenieść gdzieś tam daleko. Dla Polaków to ciągle dziwne, że znajomy nie żyje całe życie obok nas w sąsiedniej klatce. Ludzie zaś mają naturalną potrzebę kontaktu. Przecież tak naprawdę, to co Cię obchodzi co dzieje się u znajomej będącej 3tys kilometrów od Ciebie ? Nie macie wspólnego życia i problemów. Macie jedynie wspólną przeszłość i chęć kontaktu. Co w tym złego, że ktoś pokazuje jak teraz żyje ? Nie chcesz, nie oglądasz.

    Polubienie

    1. Z dwojga złego wolę już fejsa, na którego nie trzeba wchodzić, niż cogodzinne SMS-y od znajomej informujące mnie czy właśnie je obiad, kolację, czy deser.

      Polubienie

    2. zgadzam sie w 100% 🙂 mam wrazenie, ze ostatnio bardzo snobistyczne stało sie ‚nie posiadanie’ konta na fb i informowanie o tym wszem i wobec 🙂 jakos nie widze, by Ci posiadajacy krytykowali tych, co nie maja. W druga strone jest to nagminne. Facebooku jest swietnym portalem. Od nas jedynie zalezy jak go bedziemy wykorzystywac. Dokladnie tak samo jak z wieloma innymi rzeczami w zyciu. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jesli nie chce sie czytac postow jakiejs znajomej z postowym ADHD, wystaczy zaznaczyc to w ustawieniach i czytac dtedy kiedy bedziemy chciali. Ale obrazac sie o to i ponizac za to. Nieladnie. Duzo podrozuje, mam znajomych na calym swiecie. Spotykam sie z nimi raz na rok, dwa. Oczywiscie, idealnie byloby prowadzic ze wszystkimi szeroka korespondencje mailowa a jeszcze lepiej listowna, skoro mowimy juz o szczytnych podstawach komunikacji. Lub najlepiej umowiac sie na kawe. Tylko jak. Dzieki fb udaje sie utrzymac jakis minimalny kontakt. I cieszyc sie na ponowne spotkanie za wiele miesiecy. Jesli ktos chce zamienic swoje zycie z realnego na wirtualne, zrobi to z wlasnej woli, nie pod przymusem facebooka.

      Polubienie

    3. No dokladnie tak. Ale teraz jest w „modzie” narzekanie na portale typu nk czy facebook i tyle. Zreszta nie chcesz miec konta, nie miej. PO CO ci to konto, no po co?? Czy ktos kogos zmusza?? A z drugiej strony mozna zablokowac wpisy i juz nas beznadziejne informacje naszych znajomych nie przesladuja.

      Polubienie

  18. Tak się mi poukładało w życiu, że przeprowadzałam się kilka razy i to na znaczne odległości. W każdym miejscu zostali ludzie, których lubię, cenię i nie chcę tracić kontaktu. Z częścią wymieniam się mailami. Z resztą widuję się na FB. I dla mnie to fajne, bo inaczej w ogóle nie wiedziałabym, co się u nich dzieje. Pewnie, że super jest rozmawiać w realu, pijąc kawkę czy piwko. Ale jak mam to zrobić w tym mobilnym społeczeństwie, w którym ludzie przeprowadzają się po kilkanaście razy w życiu?

    Polubienie

  19. mój brat dowiedział się z fejsa o moich zaręczynach…bo nie mogłam się dodzwonić do niego;) a i nie chciałam bardzo się dobijać przed rozmową z rodzicami.Kiedy już było wszystko „na TAK” brat w końcu odebrał telefon i prawie płakał w słuchawkę…ze śmiechu, właśnie przez moją zmiane statusu związku;)

    Polubienie

  20. Nie rozumiem tej fascynacji FB i innymi tego typu portalami. Jakieś to dziecinne mi się wydaje. Ludzie wolą przeżywać życie w sieci a nie w rzeczywistości. Pomijam fakt opisywania swoich prywatnych problemów na publicznym forum, to taki ekshibicjonizm psychiczny. Powinno się to leczyć.

    Polubienie

    1. Też nie mam wielkiej potrzeby posiadania Facebooka, ale niestey musze go mieć, bo wiekszośc moich znajomych mieszka w innych miastach niż ja i muszę mieć sie jak z nimi kontaktować.

      Polubienie

    1. Ja też nie mam , nie miałam i nie zamierzam mieć konta na fejsie . To nie dla mnie !!! Wolę rozmowę z żywym człowiekiem . Swoje sprawy wolę załatwiać osobiście .Oczywiście korzystam z możliwości szybkiwego kontaktu przez komórkę , ale nie w celu godzinnych wynurzeń . Przekazuję , lub odbieram wiadomości – i to wszystko !!! Na zwierzenia , wynurzenia umawiam się w kawiarni , czy na łwce w parku .

      Polubienie

    2. nie ma mnie i nigdy nie było na fb i nk ani żadnym innym portalu. mojego męża także i wielu innych osób.napewno więcej niż się spodziewasz. dawne koleżanki z liceum, czy sasiadki znane tylko na dzień dobry nie muszą wszystkiego o mnie wiedziec, chyba,że zapytają, ale w realu nie pytają i w tym rzecz.

      Polubienie

    1. Wszystko jest dla ludzi i należy ze wszystkiego umiejętnie korzystać – IQ może mieć wpływ co najwyżej na to, jak z takiego konta korzystamy

      Polubienie

  21. A co w tym tak ekscytujące, że wiadomo z kim i kiedy koleżanka się pieści? Rozumiem info o zmianie adresu, telefonu, e-mail’a… Ale o zmianie wypełniacza nocnego? Widocznie FB jest dla ekshibicjonistów 🙂 A, że to internet to można zmusić znajomych do oglądania tego co czasem nawet nie chcą… Ale co biedni mają czynić, skoro właścicielka konta wrzuciła „sweetuśne focie”? A najśmieszniejsze w tym całym FB jest to, że znikomy procent czyta ze zrozumieniem tekst napisany przez autora.Wiem, że skrzywdzę wielu tym co napiszę… Nie mniej jednak, FB jest niestety takim światem w którym są sami dobrzy znajomi. Kiedyś też uciekało się do własnego świata, ale wtedy internetu nie było… A skoro nie było, to takie ucieczki były leczone przez psychiatrów… Dziś jest FB, no to można się oszukiwać co do własnego stanu psychicznego.Wiem, że to okrutne, ale tego nie da się zmienić! Człowiek przygnieciony jakimś ciężarem, potrzebuje się wygadać… Ale w tym wirtualnym świecie nikt nie czyta, tylko ślizga się po tekście… Ale widocznie autorom tekstu to wystarcza! Ten iluzoryczny cień zainteresowania…Pozdrawiam

    Polubienie

  22. Dlatego ja postanowiłam usunąć Fejsa…już nie mogłam patrzeć na powiadomienia na tablicy znajomych typu „Czytam książkę..a zaraz idę umyć zęby i lulu…” co mnie to obchodzi?! Teraz wszyscy chwalą się swoim życiem na fejsie, co robią i o której, jak spędzają czas. Już nie ma czegoś takiego jak prywatność..jeśli czegoś nie wiesz to wejdź na fejsbuka! Dlatego usunęłam, żeby też się nie ogłupić jak pozostali…co kogo obchodzi co ja w tej chwili robię? Ci co powinni to wiedzą…jak tylko usunęłam fejsa nikt się do mnie nie odzywa, życzenia urodzinowe tylko od tych co naprawdę są moimi znajomymi. I wcale nie czuję się gorsza czy coś…czuję się o niebo lepiej nie siedząc w tym wirtualnym świecie jakim jest Facebook. Facebook umrze jeśli to my zaczniemy się z tego „świata usuwać”, inaczej się nie da. Tak samo N-K wymarło, bo większość przeszło na fejsika. TO samo będzie z nim…prędzej czy później

    Polubienie

  23. koleżanka (jeszcze z liceum, nie utrzymujemy kontaktów poza składaniem życzeń różnych z okazji): ma psa, chwilę później kota, rozstała się z ojcem swojego dziecka, ojciec jej dziecka ożenił się z inną, ma dziecko, koleżanka zaręczyła się, kupiła suknię ślubną i buty, szuka welonu, ma już welon, zaszła w ciążę, zmieniła pracę, idzie na usg, jest chora, jej syn ma gorączkę, idzie na kolejne usg, nadal nie widać płci, dostała duży rachunek za prąd, umarł jej koleżanki pies, kolegi córka jest chora, kolejne usg – będzie dziewczynka….. a wszystko z ogromna ilością zdjęć. Nie muszę utrzymywać kontaktu, żeby wiedzieć co u niej 🙂 Ps. w międzyczasie wyszłam za mąż i jestem w ciąży, ale nikt z fb, nie licząc tych co mają ze mną kontakt OSOBISTY o tym nie wie 🙂 Śmierć facebookowi 🙂

    Polubienie

  24. Cały ten face zbok czy nasza klasa to jedno wielkie szambo, gdzie mnie nigdy tam nie było i nie będzie. Z ciekawości zajrzałem tam za pośrednictwem kolegi i z przerażeniem stwierdziłem jak można tyle i tak o sobie lub o kimś pisać, umieszczać zdjęcia a wszyscy to oglądają i komentują. Wstyd i żenada ALE dzisiaj ludzie nie mają poczucia wstydu, dobrego smaku czy taktu.

    Polubienie

    1. tez jestem na NK ale wyrzucilam wszystkie swoje zdjecia , na pytanie kolezanki z liceum ” co słychac” a minelo juz ponad 20 lat :_)))) odpowiedzialam dziekuje wszystko ok a co mam jej s reszczac cale swoje zycie , poza tym jak z kims nie mam kontaktu od 20 lat i zyje to znaczy ze nie chce miec albo nie jest mi to potrzebne do szczescia

      Polubienie

  25. Nie jestem zalogowana i nie mam takiego zamiaru. Nie chcę udostępniać swoich zdjęć, zdjęć moich dzieci ani „kolekcjonować” znajomych. Chcę ich po prostu mieć, spotkać się w kawiarni, pogadać, pobyć razem.. Zauważyłam ostatnio pewnego rodzaju agresję od fejsbukowców. „co? nie ma cie na fejsbuku? ” Równoznaczne jest to z „Ty w ogóle jesteś człowiekiem?” Pytam się znajomych co u nich słychać, a oni na to „gdybyś była na fejsie, wszystko wiedziałabyś, nie chce mi się oddzielnie ci wszystkiego opowiadać”. Powiem, że czuję się jak jakiś wyrzutek teraz.

    Polubienie

  26. Nie jestem zalogowana i nie mam takiego zamiaru. Nie chcę udostępniać swoich zdjęć, zdjęć moich dzieci ani „kolekcjonować” znajomych. Chcę ich po prostu mieć, spotkać się w kawiarni, pogadać, pobyć razem.. Zauważyłam ostatnio pewnego rodzaju agresję od fejsbukowców. „co? nie ma cie na fejsbuku? ” Równoznaczne jest to z „Ty w ogóle jesteś człowiekiem?” Pytam się znajomych co u nich słychać, a oni na to „gdybyś była na fejsie, wszystko wiedziałabyś, nie chce mi się oddzielnie ci wszystkiego opowiadać”. Powiem, że czuję się jak jakiś wyrzutek teraz.

    Polubienie

  27. Nigdy nnie będę prywatnych spraw ładować do fb, nk czy innego portalu bo to takie hapy czy trendy 🙂 i tylko tyle. Czas pokaże że mam rację.

    Polubienie

  28. a mi fb pomógł jak zostałam rzucona.po tym co zamieszczał i pisał mój ex dotarło do mnie jakim jest głąbem i jak bardzo do siebie nie pasowaliśmy. 😀

    Polubienie

  29. Jestem na fejsie ,ale chyba od półtora roku nie zaglądałam.Nie pasuje mi to ,denerwuje mnie :lubię to i nie mam zamiaru całemu swiatu ogłaszać co lubi,e , co zrobiłam, gdzie byłam ,gdzie jadę ,gdzie pracuję itp.To absurd!!!!!!!!! NK była lepsza ,ale też się popsuła.tyle w temacie.

    Polubienie

  30. Jestem na fejsie ,ale chyba od półtora roku nie zaglądałam.Nie pasuje mi to ,denerwuje mnie :lubię to i nie mam zamiaru całemu swiatu ogłaszać co lubi,e , co zrobiłam, gdzie byłam ,gdzie jadę ,gdzie pracuję itp.To absurd!!!!!!!!! NK była lepsza ,ale też się popsuła.tyle w temacie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: