Granice obrony koniecznej …

Ona – delikatne kobieta i On – typowy macho.
Najpierw była miłość lub coś, co zostało za nią wzięte.
Następnie pewnie ślub i dzieci.
Z jakiegoś powodu zaczął na nią krzyczeć. Uderzył ją, ale przecież przeprosił, nawet kwiaty kupił.
Potem kwiaty przynosił coraz częściej. Nerwowy był …
Gdy pojawiał się w jej pobliżu Ona z ogromnych strachem wyczekiwała jego kolejnego ruchu. Nie wiedziała, czy tym razem ją przytuli, czy zacznie dusić.
Tkwiła w tym, bo nie widziała rozwiązania. Bała się o swoje życie.
Aż w końcu mała kropla przelała Jej czarę goryczy.
Przy kolejnej Jego napaści nie pozostała bierna. On przyłożył nóż do jej szyi. Postraszył ją. Nóż odłożył. Wykorzystała to i złapała za nóż …

Teraz On walczy o życie na OIOMIE, ich dzieci w Pogotowiu Opiekuńczym próbują poradzić sobie z emocjami a Ona w areszcie czeka na wyrok. Bo czy miała prawo tak zareagować? Czy to była obrona konieczna? Czy nie?

Chciałabym napisać, że to tylko wczorajszy odcinek „Głębokiej wody”, że to fikcja literacka, a wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Ale to prawdziwe życie, na które „Głęboka woda” próbuje zwrócić naszą uwagę. To czasem dzieje się obok nas …
Czy kobieta ma prawo się bronić? I jak to zrobić, by była to obrona konieczna?

2 myśli na temat “Granice obrony koniecznej …”

  1. Witam po dłuższej przerwie spowodowanej różnymi zajęciami i obowiązkami…:)Telewizji – jeżeli nie liczyć wydarzeń sportowych oglądanych ze znajomymi 😉 – już od dłuższego czasu praktycznie nie oglądam (zaczęło się od braku czasu, a obecnie to już nawet bardziej skutek braku chęci niźli wolnego czasu), stąd uwagi dotyczyć będą nie tyle odcinka stanowiącego kanwę Twoich rozważań, co samej instytucji prawnej.W teorii wszystko jest zdaje się być jasne i proste – treść art. 25 § 1 („Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”) naszego Kodeksu Karnego sugeruje bardzo szerokie ujęcie granic obrony koniecznej.Tyle tylko, że już dwa kolejne paragrafy (§ 4 oraz 5 z tego artykułu, które dopiero wejdą w życie pomijam, by jeszcze bardziej tej sprawy nie komplikować…) jednoznacznie wskazują, że motto „róbta co chceta” by było skutecznie, przy obronie koniecznej z całą pewnością w grę nie wchodzi… Komentarze do KK (warto tam zajrzeć, jeżeli „zwykły człowiek” chce się zorientować, co prawnicy rozumieją pod pojęciem „obrona konieczna”…) wyjaśnią część trudności związanych z określeniem granic obrony koniecznej (odpowiedź na Twoje pytanie „jak to zrobić, by była to obrona konieczna”…), lecz niekoniecznie wskażą, jak należy interpretować sytuacje „na styku”, których w praktyce jest większość (kluczowe znaczenie będą mieć okoliczności faktyczne związane ze zdarzeniem oraz osobami w nim uczestniczącymi). Pomijam także, niekiedy zdecydowanie się różniące, poglądy Autorów tychże komentarzy co do poszczególnych zagadnień, np. w jakich okolicznościach „obrona konieczna” będzie uznana za konieczną…. Tyle teorii ;).Zaś co do praktyki – nawet w zwykłych, codziennych sytuacjach racjonalność działań wielu osób bywa bardzo dyskusyjna, a emocje jeszcze dodatkowo zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia u ludzi takich irracjonalnych zachowań w sytuacjach stresowych… Z dwojga złego, lepiej już chyba oceniać każde takie zdarzenie indywidualnie, niż np. zdecydować się na zamknięty, dłuuuugi katalog zachowań, które nie są (względnie – są) obroną konieczną.

    Polubienie

    1. Witaj, Znany jest mi aspekt prawny i oczywiście jedynie indywidualna ocena musi być. Jednak w praktyce okazuje się to bardziej wieloznaczne i przerażające. Bo jak ustalić bezpośrednie zagrożenie życia właśnie w takiej rodzinie. Jak udowodnić, że On się znęcał, jeśli ona siniaki ukrywała pod okularami. A przecież nawet jeśli się znęcał, to nie miała prawa go zabić, chyba, że jej życie było bezpośrednio zagrożone… Nawet jeśli wiedziała, że on za chwilę złapie znowu nóż i zada jej cios … A świadkowie w przemocy domowej? Najczęściej to cztery ściany. P.S. Brak telewizora można zrozumieć i wybaczyć 🙂 Ale brak SMSów, wspierających blog, z komórki swojej a także żony/kochanek i przyjaciół już trochę trudniej 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: