Świątecznie

Listy zakupów, pełne parkingi, korki w mieście i długie kolejki do kasy.
Czy te święta można lubić?
Krojenie sałatek, zabijanie ryb, palce oklejone ciastem piernikowym.
Czy te święta można jakoś oswoić?
Wszyscy dookoła opowiadają tylko o nich. Kto co już przygotował, co kupił, a o czym zapomniał. Ludzie biegający z dzikim spojrzeniem po sklepach w poszukiwaniu jakiegoś prezentu (bo co kupić starej ciotce, wrednemu mężowi czy dawno niewidzianemu kuzynowi?)
Czy te święta jakoś można przeżyć?
Narobisz się, napracujesz, a stara ciotka i tak skrytykuje Twoją kuchnię, teściowa nie omieszka zauważyć, że jej zupa byłaby smaczniejsza, a dziecko obrazi się, bo Gwiazdor przyniósł nie taki prezent, jak powinien.
Czy warto tak się trudzić?

Hm.
Maryja nie ma ochoty wziąć do ręki mikrofonu. Józef nic nie widzi, bo zsunęła mu się ozdoba z głowy, ale dzielnie trwa na stanowisku. Pastuszkowie dumnie trzymają kije. Przy żłobie robi się tłoczno. Królowie w złotych koronach, króliki, żaby, aniołki… i ślimak. Tak ślimak, który w tym przedstawieniu pełnił najważniejszą rolę. To on zauważył gwiazdę i to on spieszy się jak może, by choć raz nie być ostatnim.
Ta oryginalna scena, pochodząca z jasełek w wykonaniu przejętych przedszkolaków, przypomina, o co w tym wszystkim chodzi…
Hm.

Moje odpowiedzi.
Tak.
Tak.
Tak.
Tak.
A Wasze?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: