Śmiech przez łzy

Znowu muszę napisać, by pozbyć się natrętnych myśli.
Właściwie już wracaliśmy do domu. Specyficzny to dzień. Pierwszy listopada. Podobno święto zmarłych. Dla mnie to trochę dziwnie brzmi. Święto? Święto powinno być radosne… I teoretycznie możemy świętować pamięć zmarłych. Tylko, że albo ich wspominamy przez cały rok, żyjąc i czując ich brak i myśląc o nich, albo biegniemy na cmentarz pod koniec października, czyścimy groby, kupujemy najpiękniejsze kwiaty, największe znicza i pierwszego listopada stajemy w nowym kożuchu przy grobie, by pokazać innym, że my pamiętamy. Bulwersują mnie te tłumy ludzi, które w jednej chwili muszą pojawić się na grobie, bo???? bo co powiedzą inni?
Oczywiście uogólniam, bo można pamiętać przez cały rok i chodzić na cmentarz, kiedy się ma ochotę, albo nie chodzić, ale wspominać. Regułę potwierdzają wyjątki.
Podczas wizyty na cmentarzu wzruszyły mnie dwa groby. Oba wymykające się od zasad ogólnych, a przez to budzące na mojej twarzy uśmiech i jednoczesne ukłucie serca. Bo taka indywidualność przekazuje mi emocje osób, które musiały zetchnąć się ze stratą najbliższej osoby.
Mijaliśmy grób, który nie miał pomnika. Na ziemi leżała skromna płyta, z imieniem nazwiskiem oraz datami, a przy płycie, zamiast krzyży, aniołków, granitowych postumentów stał malutki, ciemnostalowy kaloryfer. Tak kaloryfer. Podejrzewam, że zmarła osoba za życia bała się, że gdy zostanie zakopana, będzie jej zimno.
Mijaliśmy też grób niespełna sześcioletniego chłopca. Świeżutki, sprzed miesiąca. Grób bardzo kolorowy, pełen ozdób, w centrum którego znajdowała się droga wysypana małymi kamyszkami, na której stał duży, zabawkowy samochód…
Grób tak bardzo kolorowy, dziecięcy i wyjątkowy a jednocześnie tak okrutnie boleśnie krzyczący – Życie jest do d….

3 myśli na temat “Śmiech przez łzy”

  1. Pierwszy listopada to Święto Wszystkich Świętych. Dzień Zaduszny jest drugiego. Media robią ludziom mętlik w głowach i widać skutecznie. Ile z tych tłumów było w kościele właśnie 2-go? W moim kościele pustka. Przez cały tydzień można uzyskać odpust zupełny dla dusz naszych zmarłych. Ile osób korzysta z tych odpustów i ofiaruje je swoim bliskim zmarłym? Kiedyś przeczytałam gdzieś takie mądre zdanie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się po śmierci.

    Polubienie

    1. > Kiedyś przeczytałam gdzieś takie mądre zdanie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się po śmierci.Ja się jednak będę przychylać do tego, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Gdy nie muszą a pomogą, gdy pamiętają i dbają o Ciebie, i dają Ci odczuć, że możesz na nich liczyć. Za życia, bo to ważniejsze i nie jednokrotnie trudniejsze niż po śmierci.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: