Wasze recenzje

Wczoraj dotarła do mnie informacja od trzech osób, które mają Mózg w domu.
Jedna wyłączyła się z życia na pięć godzin, zapominając o jedzeniu, piciu i innych czynnościach fizjologicznych… (na szczęście nie zapomniała o oddychaniu). Połknęła jednorazowo książkę, którą pisałam prawie pół roku. Śmiała się, płakała i była zaskoczona. Myślała, że skoro zna bloga, to książka jej nie zaskoczy. A tu wielki psikus! 100 % emocji i narkotyczny odlot.
Druga – wieczorem zapowiedziała, że zaczęła czytać i chyba nie pójdzie spać, bo nie może się oderwać.
Trzecia – sześć godzin przed koniecznością porannej pobudki napisała do mnie SMS. Zacytuję dobrze? „Nie mogę przestać czytać … a jutro budzik zadzwoni o 5.40 … „

Widać ta książka tak ma. Ja pisząc ją zarywałam noce, a Wy zarywacie czytając. Jestem okropnie ciekawa Waszych opinii. Proszę wpisujcie je tu 🙂
P.S. Dziękuję, że zechcieliście sięgnąć po Mózg 🙂 Jestem wzruszona 🙂

18 myśli na temat “Wasze recenzje”

  1. Jedna z nielicznych pozycji, która przykuła mnie do fotela na kilka godzin. Historię czyta się niesamowicie szybko, podziwiając, śmiejąc się z dowcipu głównej bohaterki, współczując jej… mnóstwo emocji przeszło przez moje szare komórki podczas czytania. Zapewne tylko GBS-owcy potrafią wczuć się w rolę głównej bohaterki, ale i tak książka dała mi dużo do myślenia, do stylu mojego życia, do stanu posiadania, przewartościowania pewnych spraw.Osobiście wśród wielu wątków powieści chyba najbardziej urzekł mnie wątek przyjaźni miedzy dziewczynami.Obowiązkowa lektura, jak dla mnie bomba, kto jeszcze nie zaczął, niech koniecznie zorganizuje sobie czas tak, by zbędnie się nie podnosić, bo go szkoda marnować na inne czynności niż przekładanie kartek. Zdziwicie się jak szybko zobaczycie ostatnie zdanie lektury. Ja, poproszę o więcej 🙂

    Polubienie

  2. Myślę, że ta książka da wiele przyjemności wszystkim, którzy lubią przeżywać szerokie spektrum emocji – sinusoida od pierwszej do ostatniej strony – czasami życie musi sponiewierać, żeby potem mogło nabrać nowych kolorów… Czyta się bardzo dobrze, więc chyba nikt nie będzie zawiedziony…

    Polubienie

  3. Książka fantastyczna,przeczytałam jednym tchem.Zaczniesz czytać i nie możesz się od niej oderwać.Po jej przeczytaniu nasunęło mi się porównanie do książek M.Kalicińskiej -Dom nad rozlewiskiem itd.Dodatkowym atutemjest fakt,że wszystko co tam autorka opisała to część jej życia.Frapującalektura ,koniecznie przeczytajcie.

    Polubienie

  4. Mam! 🙂 wczoraj kurier dostarczył mi książkę i przyznam się że jak usiadłam do czytania to przeczytałam od deski do deski 🙂 Książka rewelacja 🙂 Czyta się bardzo szybko. A kiedy czytałam chwile, które Joanna przeżywała w szpitalu, to wracały moje wspomnienia z czasów gdy chorowałam na GBS. Punkcja, diagnoza, podłączenie pod aparaturę, kroplówki… A do tego wiadomość od lekarza, że w szpitalu spędze 2…. 3…. miesiące, a nie ja przypuszczałam tygodnie. Przewracanie z boku na bok i na plecy, rehabilitacja. Wszystko wracało. Kto przeszedł GBS wie o czym pisze Asia, jak się czuła. Jaką czuła radość kiedy zaczęła poruszać palcem u nogi. Szczerze przyznam się, że wiedziałam jaki będzie koniec 😉 nie dlatego, że od razu przeczytałam końcówkę ale dlatego, że każdy GBSowiec wie jak sie kończy jego zmaganie z chorobą. Podobały mi się historie z życia Asi ponieważ człowiek czytając o chorobie, o tym jak Asia leżała w szpitalu a potem w ośrodku rehabilitacyjnym czytając te historie chciał się również dowiedzieć co będzie dalej. Powtarzam jeszcze raz książka rewelacja!! Gratuluję 🙂

    Polubienie

  5. Przyznam szczerze, że na książkę czekałam od czerwca i trochę się rozczarowałam gdy okazało się, że w sprzedaży będzie dopiero jesienią. Ale warto było czekać!! Aktualnie książka trafiła w ręce mojej mamy, która również ze mną była w czasie choroby. Skomentowała słowa z książki odnośnie czasu leczenia cytuję „Nam też powiedzieli, że leczenie potrwa od do 2 do 3miesięcy, a my na początku myśleliśmy, że tygodni”. Zapytałam czy jak czyta, to czy wracają wspomnienia odpowiedziała, że tak. Widzisz Asiu ta książka poruszyła nie tylko mnie ale również mamę, osobę która widziała co przeżywałam i jak wyglądałam. Najgorsze co mi się jeszcze przypomniało podczas czytania to badanie EMG. Miałam je robione kiedy wróciło czucie i powiem szczerze było baaaaardzo nieprzyjemnie. No ale to na razie tyle 🙂 trochę się rozpisałam

    Polubienie

  6. Dziwiło mnie tylko jedno, że lekarze tak szybko wypuścili Cię ze szpitala. Mnie trzymali bite 3 miesiące. Tylko, że ja faktycznie wyszłam o własnych siłach. Formuła jeden nie była mi potrzebna 😛

    Polubienie

  7. Otrzymałam książkę w prezencie od bliskiej mi osoby, która znała moją historię z GBS, dlatego było dla mnie ogromną radością że trzymam ją w rękach. Jestem w trakcie lektury i muszę stwierdzić, że bardzo wiele rzeczy łączy GBS-owców, te same myśli, reakcje, płacz, bezsenne noce, pytanie „dlaczego ja?”. Historia wydawałoby się mało realistyczna, a prawdziwa. Gratuluję „Mózgu” i mózgu do pisania 🙂 Pozdrawiam jako stała lecz ukrywająca się czytelniczka blogu.

    Polubienie

  8. Ufffff…skończyłam czytanie. Joanno , jestes wielka!!!!tak, tak mówie co czuje. Słucham Trójki i wczoraj usłyszałam Ciebie .Zarwana noc , połowe dnia i doszłam do konca , wszystko , kazdy wyraz , słowo napisane przez Ciebie i usmiecham sie .Jestem starsza od wegla , pigula na emeryturze i brak mi slow .Cieplutko , cichutko pozdrawiam Ciebie . ewa

    Polubienie

  9. Przeczytałem i jestem pod wrażeniem.Bardzo podobała mi się,. Mimo że dotyczy upierdliwego choróbska,jest mądrą, inspirującą i pouczającą opowieścią o ludzkich zmaganiach z własną słabością. Pomimo bólu, cierpienia i strachu jest optymistyczna, masz kochającego męża i córeczkę, którzy dopingują cię do powrotu do normalności.Tyle tu pozytywnych wibracji,chcę żeby i troszeczkę mnie się udzieliły, od lat nie gościły we mnie takie klimaty.Siła mózgu jest olbrzymia i dzięki twej książce powróciłem z „bocznego toru życia”. Czasem w życiu miłość jest wszystkim co człowiek ma, tym bardziej w takich życiowych zakrętach jak gbs, gdy człowiek leży bezruchu, to miłość bliskich i ich wyrozumiałość bardzo pomaga w powrocie.

    Polubienie

  10. Dwa dni temu w bibliotece książka wpadła mi w ręce – najpierw zaciekawił mnie tytuł, potem z tyłu recenzje ale przede wszystkim to że napisała książkę osoba, która to przeżyła sama. Książkę pochłonęłam jednym tchem jeśli mogę tak powiedzieć – godzinna jazda autobusem do pracy nagle trwała chwilkę i żal było wysiadać. Książka napisana tak że nie można było się od niej oderwać- głośny śmiech jaki wydobywał się w niektórych momentach ze mnie nie pomagał pewnie moim współtowarzyszom w autobusie. czy też momenty zadumy i zamyślenia … powiem tak – pozostawiłaś we mnie swój ślad i dałaś siły – bo warto walczyć i nie poddawać się – i mowa nie tylko o Twojej chorobie ale o każdej nietypowej jaka spotyka nas -zwykłych ludzi Powodzenia w dalszej współpracy z GBS ;-)Pozdrawiam Gosia (przekierowane z księgi gości)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: