Odnaleźć piękno w sobie

Oglądałam ostatnio pewien program. Dwie, podobno najbardziej znane, stylistki rozbierają i ubierają Polskę. Można długo dyskutować nad tym, czy są najbardziej znane, czy dobrze wykonują swój zawód i czy dobrze ubierają kobiety i siebie.
Jednak niesamowite jest to, że pokazują, że każda kobieta, niezależnie od wieku, masy ciała, lokalizacji zapasów tłuszczu, koloru oczu, włosów, rozmiaru biustu i stanu posiadania (dzieci, męża, psa i kota) może wyglądać atrakcyjnie.
Pomarszczona kobieta po pięćdziesiątce wychodzi na scenę ubrana w garnitur, umalowana i wyfryzowana a moja buzia się uśmiecha. Bo ona też się uśmiecha i od razu wygląda młodziej. Kobieta o zaokrąglonych kształtach staje na scenie w kolorowej sukience. Boże, jakie ona ma piersi. Jakoś odwracają one uwagę, od przykrótkich nóg, czy dużych bioder.
To miła odmiana.
Zwłaszcza dla tych z nas, które porównują się do kościstych i mdłych top modelek. Zamiast wynajdywać coś co nas wkurza, odnajdźmy piękno w sobie 🙂 Każda z nas ma w sobie coś ładnego.
A Ty?

20 myśli na temat “Odnaleźć piękno w sobie”

  1. Dla mnie jako dla faceta bardzo sexi jest samoakceptacja, czyli można to nazwać urodą umysłu. Ci , którzy się nie akceptują, choć są „ładni” mi się nie podobają, nie uśmiechają się, a to czyni ich zgorzkniałymi gburami.W naszym kraju krytyka jest podstawą, ale raczej nie o to chodzi, tylko o zaakceptowanie siebie takim jakim się jest.

    Polubienie

  2. Przypadkowo natknęłam się na ten program, a raczej jego koniec i widziałam tą kobietkę o której piszesz. Rewelacja! Masz rację. Z babci stała się atrakcyjną kobietą.Ciężki temat – bo kto nie ma kompleksów?Ja na pewno mam, choć w jakiś sposób zaakceptowałam je i pogodziłam się ze swoim ciałem. Uważam też, że w opakowaniu wszystko wygląda lepiej, że towar odpowiednio opakowany (tutaj ubrany) robi piorunujące wrażenie!

    Polubienie

  3. najpiękniejszy jest dystans 🙂 pozwala przezwyciężać kompleksy. Widziałam kilka odcinków tego programu, to naprawdę dużo jak na mnie, ponieważ nie gustuję w konwencji tego typu show, ale zmiana wizerunkowa kandydatek mnie naprawdę zauroczyła. Z drugiej strony zdziwiona też byłam poziomem zaniedbania wybranych uczestniczek. Zastanawiam się też, czy ten program to tylko jednorazowe odnajdywanie piękna? Czy ta chęć zmiany i konsekwencja w dbaniu o siebie pozostaje na dłużej.. 🙂 pozdrawiam wszystkie piękne Panie, które noszą to piękno w sobie i ukazują je promiennym uśmiechem!

    Polubienie

  4. Oglądałam ten program i było mi smutno.Zadawałam sobie pytanie, dlaczego ludzie tak wielką wagę przywiązują do rzeczy, ciuchów.Przecież każdy z nas ma tyle piękna w sobie.Mali i duzi, chudzi i grubu, młodzi i starsi.Wystarczy tylko spojrzeć.Czasami wystarczy małe, miłe słówko i już ta uroda się uwydatnia.Nawet z pozoru nieciekawy człowiek może okazać odkryciem.Czy do tego potrzeba jest odpowiednia spódnica?

    Polubienie

    1. Czasem ta spódnica jest niezbędna, by spojrzeć na siebie zupełnie inaczej niż zwykle… Wydaje mi się, że smutne jest to, że czasem gubi my, porównujemy się do innych i wydajemy się sobie nieatrakcyjni.W jednym z odcinków dziewczyna z biustem, porównywała się z chudym rodzeństwem i wydawało jej się, że jest gruba.

      Polubienie

  5. Myślę, że bardzo trudno odnaleźć w sobie piękno. Podobno jestem atrakcyjna, podobno całkiem szczupła (48kg) a mimo to zawsze mam „z sobą” jakiś problem. A to biust za mały, biodra za szerokie, nogi za grube i mogłabym tak wymieniać bez końca. Jest w nas kobietach coś takiego, że wciąż chcemy wyglądać lepiej i lepiej. Najgorsze jest to, że oceniamy w ten sposób swoją wartość.PozdrawiamSzarlotka(bez-adresu-28.blog.onet.pl)

    Polubienie

  6. „T&S ubierają Polskę” to mój ulubiony program. To co robią z kobietami i nie tylko jest wspaniałe. Kobiety „przy kości” nie ubierają w bluzkę-worek i szerokie spodnie, tylko w kolorową sukienkę. Kobiety po 50-tce nie w szarą spódnice do ziemi i czarna bluzkę, tylko w piękna, różową sukienkę w kolano. Pokazują, że każda z nas jest piękna i że trzeba to dostrzec!;)Niestety u mnie różnie z tym bywa, ale staram się myśleć o sobie dobrze:)

    Polubienie

  7. Wiesz, to brzmi jak truizm, że „nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.” Piękno wydobywa z nas nas też miłość, radość, szczęście – dlatego jeszcze nie widziałam brzydkiej panny młodej. Pamiętam też, jak pewnego letniego dnia szłam ulicą, młoda i zakochana. Jestem niepełnosprawna, a jednak tamtego dnia wszyscy się za mną oglądali – szczęście ze mnie promieniowało. Naprawdę brzydcy są tylko ludzie źli, wewnętrznie puści, okrutni. Wielu esesmanów było zewnętrznie przystojnych – a jednak w tych twarzach jest coś takiego, że nikt, nigdy by ich pięknymi nie nazwał. Także wytrawny, wrażliwy fotograf lub inny artysta potrafi wydobyć piękno z każdego człowieka. O ile ono tam jest. Znałam kiedyś takiego fotografa – to wielki dar, jeśli wszyscy mogą się poczuć piękni za sprawą czyjegoś obiektywu, dłuta lub pędzla.www.cienistadolina.blog.onet.pl

    Polubienie

  8. Każda kobieta jeżeli odpowiednio się ubierze i podkreśli swoje atuty może być atrakcyjna ale musi przede wszystkim akceptować samą siebie bo tak jak same siebie odbieramy tak też odbierają nas inni. [thoughts-from-heart-and-mind.blog.onet.pl]pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  9. Każda kobieta jeżeli odpowiednio się ubierze i podkreśli swoje atuty może być atrakcyjna ale musi przede wszystkim akceptować samą siebie bo tak jak same siebie odbieramy tak też odbierają nas inni. [thoughts-from-heart-and-mind.blog.onet.pl]pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  10. Dwie stylistki robią ludziom rewolucję w głowie, zmieniają sposób myślenia i postrzegania ciała, ukrywają mankamenty pod cienką warstwą materiału, ale to ma już drugorzędne znaczenie. Naprawdę istotne jest ich „pranie mózgu” :)www.antena-panna-nikt.blog.onet.pl

    Polubienie

  11. Ja nie odnalazłem piękna w sobie, nawet gdy miałem prześwietlenie. Dobra dosyć tych żartów, wiem o co chodzi, o ubieranie. Kiedyś pięknie ubrałem choinkę, zatem mogę równie dobrze ubrać Polskę, prawda?www.oryginalnyhumor.blog.onet.pl

    Polubienie

  12. I jest prawda w tym,że jeśli człowiek sam siebie zaakceptuje, to łatwiej mu żyć. Mam 41 lat,164 cm wzrostu, liczną ilośc oponek i mam zdecydownie czym oddychać… Znajomi na moje stwierdzenia,że jestem gruba i mam wielkie cycki mówią: – No i co z tego…za to jesteś przesympatyczna i miło mieć taką Przyjaciółkę. (…)… I wtedy sobie myślę „Faktycznie – jestem The Best !” Lubię siebię…więc Oni mnie też lubią 🙂

    Polubienie

  13. ” … pomarszczona kobieta po piecdziesiatce … ” ??? Przysiegam, ze kobieta po 50-tce wcale nie jest jeszcze pomarszczona !!! Nie wiem i nie interesuje mnie to ile Ty masz lat, ale wczesniej czy pozniej dane Ci bedzie przekonac sie o tym !!! :0Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: