Polka Matka i Pan Ojciec na wakacjach

Wakacje to najlepsza okazja do podróży i obserwacji innych… nie, nie, nie innych kultur czy społeczeństw lecz obserwacji innych ludzi. Zwłaszcza, jeśli teoretycznie powinni być tacy jak my 😉
Na naszych wakacjach mieliśmy okazję obserwować statystyczną polską rodzinę. Model 2+2. Polka Matka (nie mylić z Matka Polka) obwieszona złotem. Pan Ojciec nie wypuszczający z ręki kubka ze złotym płynem, niezależnie od pory dnia i nocy (w końcu skoro jest za darmo to trzeba pić!). Sześcioletnia córeczka, chyba najbardziej odpowiedzialna z całej czwórki. Trzyletni synek, z niekompletnym uzębieniem.
– To była wpadka – powiedziała Polka Matka z rozbrajającą szczerością, jakieś trzy sekundy po tym, gdy się nam przedstawiła.

Pewnego dnia siedzieliśmy w hotelowej restauracji z widokiem na hotelowy basen. Stolik w stolik. My i oni. A właściwie one.
– Mamo, czemu na obiedzie nie ma taty Oliwki? – spytała Julka.
– Bo na obiad przyszły tylko dziewczyny. Pewnie tata jest z Wiciem – wytłumaczyłam pobieżnie.

Nie będę przecież wdawać się w szczegóły zawiłości statystycznej rodziny. Przeciętny Pan Ojciec na wakacjach all inclusive nie odchodzi od baru. Najchętniej podłączyłby się do piwopoju. Po co będzie chodził tak w kółko? Szklaneczka taka mała. Ledwo dojdzie do stolika a tu znowu trzeba wstać i uzupełnić niedobory. W upale trzeba dużo pić! To podstawa, by przeżyć.
Przeciętny polski Pan Ojciec rodzinę ma głęboko w … jedynej białej części swojego ciała.
Polka Matka musi się dostosować do męża. Albo będzie jak kwoka gonić za rozbiegającymi się dziećmi, albo się wyluzuje i naleje sobie szklaneczką sangrii.

Po jakiś trzydziestu minutach obiadu na horyzoncie Polki Matki pojawił się mąż. Wszedł do restauracji. Sam.
– Gdzie masz Wicia? – spytała Polka Matka nie przerywając spożywania deseru.
– Nie wiem – burknął Pan Ojciec.
– Nie wiesz? Myślałam, że jest z tobą.
– Ja byłem po kasę w bankomacie – Pan Ojciec zrzucił przy stoliku torby i spokojnie udał się do stołu szwedzkiego, by upolować jakieś mięsko.
Coż. Przyniósł kasę. Wypełnił swój obowiązek. Należy mu się obiad! Bezdyskusyjnie.
Polka Matka dokończyła deser, zapewne licząc, że Wiciu się zgubił, to Wiciu się znajdzie. Gdy znudziło się jej czekanie wstała od stolika i zaczęła się rozglądać.
– Wiciu! – odezwała się głośno, ale bez cienia paniki.
Ja rzuciłabym wszystko. Zamordowałabym męża. Umarłabym na zawał ze strachu, że dziecko wyszło na ulicę, leży gdzieś potrącone przez samochód, albo wpadło do basenu i się utopiło.
Polka Matka nagle krzyknęła radośnie w naszą stronę.
– Jest. Znalazł się. Jest w basenie. W ciuchach! Ha, ha, ha – i roześmiana wróciła do swojego stolika.
Pan Ojciec zajęty pałaszowaniem mięsa zdawał się nie słyszeć, że jego jedyny syn leży w basenie.
W końcu Polka Matka wstała od stolika i poszła na basen. Po chwili wróciła z mokrym Wiciem.
– Kurde, w ciuchach wszedł, w ciuchach! – przeżywała.

Fakt. Jak on śmiał wejść do basenu w ciuchach? Mógł je zdjąć? Mógł! Może nie pomyślał?
A może pomyślał? Może postanowił się utopić? Tylko pechowo zamiast do części basenu dla dorosłych wskoczył do części z brodzikiem?

104 myśli na temat “Polka Matka i Pan Ojciec na wakacjach”

  1. JAKIE ZA DARMO.ZA WSZYSTKO CZYLI ZA ALL INCLLUSIVE PLACI SIE WCZESNIEJ A KAZDY JE I PIJE TYLE ILE CHCE I KOGO TO OBCHODZI.PO TO JEDZIE ZEBY ODPOCZYWAC,ZWIEDZAC,JESC,PIC,I ODPOCZYWAC-PROSTE

    Polubienie

  2. Od wielu lat wakacje spędzam w „ciepłych „miejscach .Świetnie opisałaś naszych turystów „all” ,z moich obserwacji wynika ,że ten model to około 40% .Ale ztych40% 30% to typy ,które po 3-4 piwach czują się jak u siebie w domu i zaczynają być hałaśliwi i jak w domu klną na czym świat stoi .To są typowe burki z jakąś kasą.Wystarczy przeczytać komentarze i mamy na tym forum te same proporcje.Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Jeśli dla ciebie najlepszym sposobem spędzania wakacji jest śledzenie zachowań rodaków, to współczuję i życzę choć minimum tolerancji. A niech spędzają urlop jak chcą, obwieszają się złotem i piją od rana do nocy – dopóki nie zakłóca to w jakikolwiek sposób mojego wypoczynku,nic mi do tego

    Polubienie

    1. Ostatnią rzeczą pod słońcem jest chęć obserwowania zachowania rodaków.Ale ciągłe słuchanie ku….hu,,, itd wzbudza we mnie sprzeciw i zakłóca spokój i wypoczynek .To jest przykład burkowo-buraczanej turystyki.

      Polubienie

    2. Ostatnią rzeczą pod słońcem jest chęć obserwowania zachowania rodaków.Ale ciągłe słuchanie ku….hu,,, itd wzbudza we mnie sprzeciw i zakłóca spokój i wypoczynek .To jest przykład burkowo-buraczanej turystyki.

      Polubienie

  4. Czytam te komentarze i oczom nie wierzę .większość skupiła się na bronieniu prawa do chlania bo all inclusive i wszystko wolno .Ok ! A część odnośnie odpowiedzialności rodziców za dziecko ( 3 – letnie ) pozostawione bez opieki – a właściwie zgubione ? to jest bardziej przerażające niż te drinki !

    Polubienie

    1. Dokładnie o to mi chodziło! Jak ktoś chce pić, niech pije od rana do nocy i od nocy do rana. Ale dzieci wałęsające się bez opieki, bo rodzice odpoczywają???? Przerażające.

      Polubienie

    2. dziećmi w większości przypadków opiekują się animatorki i animatorzy, którzy wyręczają rodziców,ale nie w każdym hotelu tak jest…albo poznane na takich wakacjach uczynne ciocie….

      Polubienie

      1. Tymi dziećmi nie opiekował się nikt 😦 Trzylatek chodził samopas po otwartym terenie, nie jadał śniadania, bo rodzice po nocnej imprezie musieli odespać- do 11.00 😦

        Polubienie

  5. Wszystko fajnie itd, ale za pewne to były twoje kolejne wakacje w strukturze wyżywienia all inclusive, ale przypuszczam, że gdy pierwszy raz miałas styczność z taka formuła to przez kilka pierwszych dni sama zajadałas sie smakołykami serwowanymi w restauracji, a twoj mąż, partner był stałym bywalcem przy barze. Niestety taka jest natura polaka że jak coś jest za free to trzeba brać czy sie chce czy nie, efekt ten mozna zaobserwowac na degustacjach które odbywają sie w weekendy w duzych marketach. Nie można jednak wyśmiewać się z rodaków, wystarczy że wyjedziesz do hotelu który obsluguje gosci z całej europy i ma 5* to i tam nie raz popełnisz sama jakieś faux pas i za pewne goście z europy zachodniej nie zareagują na to zachowanie parskiem śmiechu. Niestety polak wyjeżdżająć za granice utorżsamia się z efektem odwróconej piramidy społecznej czyli udaje kogoś całkeim odmiennego niż jest w życiu codziennym. Dlatego żeby unikać zażenowania i wstydu wynikającego z kilku polaków tworzących opinie całemu narodowi należy wyjeżdżać na wakacje poza sezonem (sezon letni maj-sierpien). Pozdrawiam

    Polubienie

  6. trzyletnie dziecko nie ma braków w uzębieniu!..ma juz wszystkie mleczaki a jeszcze nie resorbują sie by wypaść!..troche wiecej wiedzy zanim sie coś zacznie pisać

    Polubienie

    1. Brawo za spostrzegawczość. To trzyletnie dziecko nie miało zębów. Ku mojemu zdziwieniu. Musiały się mu wybić. Przy takim braku opieki rodziców – to chyba nic dziwnego…

      Polubienie

  7. Zastanawiają mnie te negatywne wpisy. Po co czytać czyjegoś bloga i wypominać mu, że w ogóle śmiał cokolwiek napisać?????? Wytłumaczy mi ktoś ten ewenement??? To jakoś chyba kolejny cud nadwiślański – „wchodzę tylko po to, żeby kogokolwiek za cokolwiek skrytykować, bo:po pierwsze – mnie nikt nie czyta, więc dlaczego ktokolwiek ma czytać innych; po drugie – mam PMS-a/kaca po dyskotece; po trzecie mam przeogromniaste kompleksy, które mogę podleczyć tylko w necie, bo tu jestem niewidzialny i tu mogę wszystko….”Jakie to nasze, polskie, typowe… Albo leczymy, albo uzdrawiamy albo nauczamy – sami nie mając fioletowego pojęcia o tych czynnościach. Żałosne. Pozdrowienia dla autorki bloga – święta prawda!! Tacy właśnie jesteśmy…

    Polubienie

  8. Kobieto u ciebie GBS uszkodził głowę (pewno jakaś mutacja) zalecam dobrego psychiatrę.A i nie wybieraj się na wczasy tylko do sanatorium tam będą sami „porządni” nieszczęśliwi tacy jak ty.

    Polubienie

  9. A Francuzi i Niemcy? Szkoda,że bariera językowa nie dała natchnienia…a zachowanie (!!!) ci to dopiero potrafią nabałaganić – zwłaszcza przy stole, jeśli już się od niego oderwą, a ryczą przy tym (!?) Musiałem obsługę „poprosić” o zwrócenie uwagi bo nie mogliśmy normalnie rozmawiać przy swoim. Na to jeden żabojad odbulgotał – co tu robię – powiedziałem, że mój dziadek był w AK (!) na co się stulił i co dzień kłaniał. Łapiecie ? – AK = Afrika Korps 😀

    Polubienie

  10. A ja nie rozumiem o co ‚kaman’. Nie mam jeszcze dzieci więc nigdy nie przeżywałam strachu matki, która straciła na wakacjach swoje dziecko z oczu, ale rodzinka, o której piszesz ma przynajmniej odrobinę dystansu do życia. Osobiście wolę matki/babcie, które widząc swoje maleństwo w kłopocie lub płaczące/zagubione nie rozczulają się nad nim kwiląc ‚o biedactwo, co sobie zrobiłeś, mogłeś się zgubić/skaleczyć/poparzyć/obciąć sobie rękę’ tylko z odrobiną ironicznego uśmiechu stwierdzają ‚zagoi się/poradzisz sobie’. Roztrzęsione mamusie wywołują uśmiech politowania na mojej twarzy, a taka Polka Matka jest na pewno o wiele bardziej interesującym okazem do poobserwowania.

    Polubienie

  11. A ja mam znajomych co jeżdzą tylko do Chorwacji i śmieją się że ja lubie Egipt z all. Raz zachodze do nich i patrze a tam cały kombi wyładowane słoikami, garkami, kuchenką elekt, sokami……..Ja się pytam czy jadą gdzieś do głuszy np w suwalskie a oni że do chorwacji a że tam drogo to biora wszystko….A ja się pytam kumpeli co z tym będzie robić a ona że gotować ! Na wakacjach ???? No tak !Dzięki to ja wole mój all przy wodopoju z piwa!

    Polubienie

  12. śmieszy mnie, jak ktoś mówi..bo jak w tym All inclusive jest wszystko za darmo…to ludzie jedzą i piją i jedzą i piją….! Ludzie jakie za darmo, All inclusive to wszystko w cenie wycieczki! Ludzie jedzą, piją….nie dlatego, że mają za darmo a chociażby dlatego, że za to zapłacili! Jak idziesz do restauracji to zamawiasz i wyrzucasz? W życiu nic nie ma za darmo…na wycieczkach all inclusive również!

    Polubienie

  13. Jesteś bardzo złośliwa, tendencyjna i bardzo uogólniasz. Nie tylko Polscy tatusiowie lubią piwo (i nie tylko) będąc na wakacjach, co oczywiście ich nie usprawiedliwia. Nie WSZYSCY polscy tatusiowie „przypinają się” do piwa. Nie prowadziłam statystyk, ale ośmielę się stwierdzić, że inne nacje nie odbiegają specjalnie upodobaniami do piwa i innych alkoholi. Wśród wszystkich nacji są też mamuśki, które nie opiekują się dziećmi. Jeździmy od kilku lat całą rodziną na wczasy i jakoś nie bardzo pasujemy do obrazu , który stworzyłaś. dzieci nie kąpią się w ubraniach, nie wrzeszczą. Mąż nie przyssał się do piwa, a ja … też jakoś nie pasuję do obrazu Polki Matki. Nie usprawiedliwiam takich ludzi, nielubię takich zachowań, ale nie mam kompleksów, ze to my, Polacy jesteśmy tacy prostaccy, prymitywni i nieświatowi.

    Polubienie

  14. kurcze jak mnie wkurza jak my POLACY ciągle siebie nawzajem obgadujemy jacy to my jesteśmy okropni….a ja powiem tylko tyle, zacznijmy sibie doceniac i chwalic..bo na tle innych narodowości jesteśmy naprawdę SUPER!!!!zanaczę że mieszkam za granicą i do jasnej cholery PRZESTAŃCIE CIĄGLE NARZEKAC!!! A to na biłe skarpetki i sandały..a widzieliście jak chodzą w innych krajach??? tak samo !!!!!, a to że pijemy….ludzie za granicą piją więcej..a to jakimi złymi kierowcami jkesteśmy…wystarczy pojechac do innych krajów i zobazyc jak bezmyślnie jeżdżą!!! itd….Pozdrawiam

    Polubienie

  15. Widocznie jestem z innego świata nie wiem o czym piszesz. Dla mnie taki świat nie istnieje i nie interesuje mnie jak kto wypoczywa, chyba ze robi krzywdę innym. A w tym wypadku ten pijacy śmieć nie jest nawet wart aby na niego splunąć.

    Polubienie

  16. ja jeżdżę na wakacje i jakoś nie widuję takich opisywanych tu rodzin, odpoczywam i mam gdzieś kto,ile i co pije, jak się zachowuje itd. Może dlatego nie widzę takich rodzin bo się zajmuję sobą a nie innymi… Tobie też radzę!

    Polubienie

  17. To takie bardzo rosyjskie podejście. Oni też kochają masochizm „Jacy to my jesteśmy.. tu lista wszelkich wad, przywar, głupot itd. Głupota to z lupą wypatrywać co jakis Polak źle robi.

    Polubienie

  18. czasem nie trzeba obserwować, bo to się ma no co dzień, czego ja jestem przykładem.Dwa lata temu pojechałam do „ciepłych krajów” w opcji all z mężem i córką…już na lotnisku głównym celem pana męża był sklep wolnocłowy i zaopatrzenie się za prawie całą gotówkę jaką posiadaliśmy…o kupnie np perfum mogłam zapomnieć, wóda, to było to co najbardziej potrzebne do życia…na miejscu przez dwa tygodnie ten sam scenariusz…czyli zapijaczona „buźka mężusia”bo oczywiście musiał być jednym z pierwszym do piwopoju……potem na szczęście rozcieńczane drinki a potem na moje nieszczęście drinki mocne bo kupione w wolnocłówce….a twarz „mężusia” niczym a raczej bardziej czerwona niż buraka…do tego dodajcie bełkot…a mam jeszcze wspomnieć,że wszystkie dzieci dookoła super grzeczne,tylko jego to urwis….jasne…cudze chwalicie swego nie znacie…Wniosek, z mojego przypadku nie z obserwacji: polak „mężuś,pan i władca pijący od rana do wieczora, w większe szczegóły nie będę się wtapiać….uczący tubylców „łaciny”, tylko pytanie po co???? To w wielu przypadkach my sami sobie wystawiamy świadectwo…mnie bolało to,że widziałam współczucie w oczach innych, jakby mówili przyjechała na wakacje odpocząć a tak się męczy….bo w międzyczasie mężuś odstawił taką szopkę,że wstyd było zejść do restauracji…..szczęście w nieszczęściu ,że to się stało na dzień przed powrotem…a i chciałam dodać, że widziałam małżeństwa, które umiały się i super bawić i dobrze zachować…i to im zazdrościłam,że tak można…super się z nimi rozmawiało i super,że w tym czasie byli co ja, bo przynajmniej miałam z kim porozmawiać i miło spędzić czas…

    Polubienie

  19. oj tak swietnie ujete.my 2+1 hehe bardziej typowe nizli2+2 spedzalismy wlasnie olka w egiptowie po raz nie chwalac sie absolutnie nie o to tu chodzi 3 raz.typowo macana byla turcja wczesniej wlochy przed juro.i czlowiek na poczatku tez gadal jakies bzdury w gronie poznanych polakow ze firma ze narty w zimie.zona moja byla „normalsza „ona sie nie wyglupiala.mysle ze to wina all.szybciej nawiazuja sie znajomosci.ale teraz tez mnie to smieszy ze wracam za kazdym razem zmeczony i chce na urlop nad nasze morze odpoczac od tego upalu nadmiaru alko, brudnego basenu,slonego jak cholera morza i bakszysza na kazdym kroku.pozdrawiam wszystkie habibi polskie.nie dajcie sie mulaci moze i sa przystojni z bialym usmiechem,ale to pozory.

    Polubienie

  20. Jestem w szoku. Czytam blog GBS-ki regularnie i radzę to samo wszystkim tym, którzy wypowiedzieli się tu arogancko i obraźliwie. Wpisy popierające pijaństwo i zapominanie o własnym dziecku są dość prymitywne już same w sobie ale obrażanie autorki, której pióro uznało już duże grono czytelników to obraza nie tylko dla niej ale także dla nas! Pozdrawiam GBS-kę i wszystkich stałych czytelników.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: