Intensywna mięta ;)

Jeszcze nikt nigdy nie zadał mi tak trudnego pytania.
Zaczęło się, jak zwykle niewinnie. Julka bawiła się w salonie, ja odwiedzałam internetowo psychopatkę. W telewizorze skończył się krótki blok bajek i zaczęły się reklamy. Po pierwszej wyłączyłam się, chociaż jednym uchem słyszałam reklamę czegoś miętowego. Może tic tac? Może pasta do zębów? Nie odnotowałam tego szczegółu.
Po chwili Julka zaczęła powtarzać tekst z reklamy:
– Jest pan intensywną miętą. Jest pan intensywną miętą. Jest pani intensywną miętą – tu zwróciła się do mnie. – Mamo, a można być intensywną miętą?
Pomyślałam, że czas wyrzucić telewizor 🙂
– Yyy, no wiesz, jak umyjesz zęby bardzo miętową pastą i chuchniesz to w sumie można powiedzieć, że jesteś intensywną miętą… to taki żart.
Po kilku sekundach padło to pytanie. Zupełnie nie na temat. Nie wiem jak skojarzyła jedno z drugim. Może to też było w reklamie????
– Mamo, a jak się znajduje męża?
– Słucham???
– No jak znaleźć męża??? – moja pięciolatka patrzy na mnie żądna odpowiedzi.
– YYy, ale w jakim sensie?
– No normalnie. Jak znaleźć pana. Takiego, co można potem mieć z nim  wesele.
Bosssze, co ja mam jej powiedzieć?

6 myśli na temat “Intensywna mięta ;)”

  1. Mnie najbardziej urzekło, że przeglądałaś internetowo psychopatkę 🙂 ale chciałam powiedzieć, że jak znajdziesz odpowiedź na pytanie Julki, to daj znać, bo też się zastanawiam gdzie znaleźć męża 🙂

    Polubienie

  2. O matko.. I mnie czekają takie pytania… A nie da się odpowiedzieć, że w kapuście, czy coś… Bajki o księżniczkach też odpadają, bo gdzie tu białe rumaki…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: