Potrzeba wynalazku

Szkoda, że nie ma urządzenia, które rejestrowałoby myśli i automatycznie

publikowało na blogu! Hm. Wpadło mi coś do głowy i musiałam wrzucić to na bloga, a że właśnie zmywałam… (czego nienawidzę), musiałam przerwać… (czego nie żałuję),  i otworzyć bloga… (co uwielbiam).
Ostatnio często mi się to zdarza. Staram się to ignorować, ale myśli molestują mnie tak długo, dopóki nie wyrzucę ich z siebie.

3 myśli na temat “Potrzeba wynalazku”

  1. Mam tak samo… I znalazłam sposób ale niech nikt się nie dowie 🙂 ;p Czasem jak potrzebuję coś zapisać i atakują mnie miliony myśli, a jestem przy wykonywaniu tak wspaniałej czynności jak zmywanie (choć robię to niezwykle rzadko 🙂 ) to nagrywam się na dyktafon w telefonie! 🙂 Zawsze to jakieś rozwiązanie 🙂

    Polubienie

    1. Dyktafon – dobry pomysł. Tylko mnie najczęściej myśli atakują jak leżę w łóżku, gdy zasypiam 🙂 Joker wyrzuciłby z łóżka… albo dyktafon, albo mnie 🙂

      Polubienie

  2. Fakt, wieczory i poranki – największe natężenie myślenia – po prostu bombardowanie, ale ja nie dzielę łóżka z Jokerem ani żadną inną kartą 😉 więc mogę sobie na to pozwolić 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: