Ta trzecia

Czy jest prawidłowa odpowiedź na pytanie „Zdradził, i co dalej?”

Nie mogę przestać o tym myśleć.

Czytałam ostatnio książkę opowiadająca historię zdrady, która niespodziewanie zmieniła się w miłość. Trudną miłość, bo każdy z kochanków musi rozstać się ze swoim mężem/żoną.

Rozmawiałam kiedyś na temat zdrady z dojrzałą kobietą.

Dojrzałą i doświadczoną. Uświadomiła mi, że wraz z upływem lat, podjętych wspólnych zobowiązań i wypowiedzianych słów przysięgi małżeńskiej rośnie zdolność do wybaczenia zdrady.

Dla mnie jest to niepojęte. Jak można żyć pod jednym dachem z mężczyzną,który cię zdradził? Jak można patrzeć na niego i nie czuć odrazy?

Budzić się i patrzeć na jego ręce? Ręce, które dotykały innej? Można? Nie tracąc szacunku do samej siebie?

Jak myślicie? Wybaczylibyście zdradę? Czy wyrzucilibyście go z domu?

Może jednak wyrzucenie go ze swojego serca i z domu jest najłatwiejszym rozwiązaniem?

Błądzenie jest podobno rzeczą ludzką… a miłość cierpliwa jest… Ciekawa jestem waszych opinii.

6 myśli na temat “Ta trzecia”

  1. Joasiu, całe życie powtarzałam sobie że zdrady nie da się wybaczyć… Jeśli kiedykolwiek zostanę zdradzona to utnę to i owo zakopię w ogródku i nigdy, ale to przenigdy nie wybaczę… Kiedy już mi się to przytrafiło i to w kilka krótkich lat po ślubie, zadawałam sobie pytanie dlaczego ? Co zrobiłam, że popchnęłam ukochaną (wówczas) osobę w ramiona innej… Byłam wstanie wybaczyć, bo kochałam… Miałam nadzieję, że się poukłada że będzie dobrze… Jednak w sumie los zdecydowała za Nas, nie jesteśmy już razem… W sumie Tej „Trzeciej” jestem wdzięczna za to co się stało… Mam wspaniałego Męża, który udowodnił, że jest ze mną na dobre i na złe. Przetrwał GBS i CIDP… Mamy wspaniałą Córkę – Oni oboje są dla mnie najważniejsi

    Polubienie

  2. Kiedyś? W myślach planowałam, jak bym ich oboje zabijała:-) A dzisiaj? Czułabym się podle,ale człowiek jest tylko człowiekiem, popełnia błędy. I nikt nie wie, jak by się zachował w danej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdzie. Nie mogłabyś na niego patrzeć? Wiesz co? A ja siebie nie jestem do końca pewna. Mogę krzyczeć, że nie, nigdy, itd. Grzech ( nie tylko zdrada ) kusi, jest często taki przyjemny, ten jeden raz…;-)Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Teoretycznie najłatwiej zabić 😉 Ich oczywiście :)W praktyce może byc różnie…Ale fakt, że ci którzy najgłośniej krzyczą NIE, najszybciej mogą się skusić…

      Polubienie

  3. Miłośc to trwanie….póki kochasz trwaj…pytanie tylko, czy można aż tak ofiarnie trwać? chyba nie ma na to odpowiedzi….to zbyt złożone i osobiste, w tej kwestii niczemu nie można się dziwić….niczgo osądzać, tymbardziej wybaczenia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: