Moje słodkie urodziny?

Usiadłam w piątkowy wieczór przed telewizorem z zamiarem pomalowania paznokci. Początkowo jednym okiem spoglądałam na ekran. Mój mąż skakał po kanałach muzycznych. Zatrzymał się na jednym z nich. „Moje słodkie urodziny”. Tak wiem, nie jesteśmy grupą docelową tego programu. Zamiast się oburzać powinniśmy przełączyć. Ale w końcu jesteśmy też rodzicami i jesteśmy ciekawi jak to będzie za kilka lat …
Oto tekst reklamowy ze strony tego programu:

W polskiej edycji Moich słodkich urodzin zobaczysz swoich rówieśników, ich wypasione imprezy i zwariowane pomysły uczczenia swoich nastych urodzin. I w Polsce można szaleć!

Siedzieliśmy na sofie i z przerażeniem oglądaliśmy jak w Polsce można zaszaleć 😉
Bohater odcinka – Bartek przygotowywał się do swoich dwudziestych pierwszych urodzin (a może dwudziestych? nie pamiętam). Typowy wystylizowany młody człowiek wychowujący się na MTV. Dłuższe włosy, biała koszula, wełniana czapka na głowie. Zaplanował, że zaszaleje na basenie. Otworzył wydarzenie na fejsie i obserwował kto weźmie w nim udział. Ucieszył się, kiedy liczba gości zbliżyła się do  stu sześćdziesięciu!  Otworzyłam szeroko oczy. Gdy ja świętowałam swoją 18-tkę modne były duuuże imprezy. Na 40-50 osób. 160? to przecież czasem więcej niż na weselu?!? Ech…
Potem młody człowiek zdenerwował się i oburzył, że „gwiazda”, która miała śpiewać na jego imprezie zachorowała i nie będzie mogła zaśpiewać. Bo w końcu wszystkim powiedział, że na imprezie będzie Sasha, a teraz nie przyjdzie … reszta nie ważna.
Potem razem z kolegą poszedł na casting. Wybrał modelki, które miały przyjść na imprezę. Następnie do jubilera. Tam młody człowiek wybrał dla siebie prezent – zegarek. Pomyślałam, ile taki zegarek może kosztować… cóż…
Gdzie niegdzie pojawiały się scenki z rodzicami. Ciągłe niezadowolenie, wieczne dyskusje.
– o rany! -krzyknęliśmy z mężem jednocześnie, gdy skończył się program.
Solenizant na koniec imprezy został wyprowadzony przez ojca przed budynek, w którym odbywała się impreza. Przed wejściem do budynku stał prezent. Samochód. Przegięcie?
Świeżutki mercedes, wielkie koła, wielka bryka. 
Dla 21-latka. Jako prezent…
Ciekawe kiedy je rozpieprzy…

14 myśli na temat “Moje słodkie urodziny?”

  1. Wiesz, co do Twojego opisu… przecież ogolnie wiadomo,ze jest to wszystko reżyserowane przez MTV. A wszyscy są wielce oburzeni i wymyślają na młodego-nie mając pojecia ze taka nagonka, moze byc dla niego za ostra.Niestety.. niektórzy maja pieniądze,zeby kupować drogie prezenty…ale nikt nie widzi tego ze NIESTETY na nie trzeba bylo zapracowac… czasem ciezko, czasem pomyslem..ale jakos do tego doszli,i szacunek im za to,bo niektorzy potrafia tylko szykanować i zazdrościć. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Ja nie potępiam młodego. Gdyby rodzice spełniali wszystkie moje zachcianki, dawali przysłowiową gwiazdkę z nieba… to pewnie też taka bym była. O zgrozo!Praca i dochodzenie do wszystkiego małymi kroczkami – może to trudniejsze, ale daje więcej satysfakcji.

      Polubienie

      1. hmmm… Satysfakcja jest również z dużych pieniedzy… Niektórzy są stworzeni by robić show niektórzy by tylko go oglądać… jednak coś Was „zatrzymało” na tym programie,co było jego celem….tak więc go osiągneli.A małymi kroczkami i grą w „totka” sukcesów sie nie osiąga niestety.a swoją drogą…”młody” bardzo ładnie grał w tym odcinku…i być może otworem stoi przed nim kariera. Pozdrawiam

        Polubienie

      2. > Niektórzy są stworzeni by robić show niektórzy by tylko go> oglądać… jednak coś Was „zatrzymało” na tym programie,co> było jego celem….tak więc go osiągneli.> A małymi kroczkami i grą w „totka” sukcesów sie nie osiąga> niestety.> a swoją drogą…”młody” bardzo ładnie grał w tym> odcinku…i być może otworem stoi przed nim kariera.Satysfakcja … pieniądze… jakoś te słowa mi nie pasują. Owszem, można osiągać satysfakcję używając pieniędzy. Ale samo posiadanie dużych pieniędzy szczęścia nie daje. I co to znaczy dużych? Czy dużo to tyle samo dla ciebie ile dla mnie?;) I czy sukcesem jest bycie celebrytą i oglądanie siebie na pudelku? Na szczęście każdy z nas podąża wybraną przez siebie drogą do sukcesu. Pozdrawiam

        Polubienie

  2. Oglądałam pare razy z czystej ciekawości ten program w wersji zagranicznej, gdy natrafiłam na PL po prostu mnie zszokowało. To co telewizja robi z ludźmi przechodzi ludzkie pojęcie. Z resztą do tego typu programów raczej normalni ludzie się nie zgłaszają, co dopiero mówić tu o tych, którzy wolą skromne urodziny w gronie najbliższych. Pozdrawiam, separately.blog.onet.pl

    Polubienie

  3. jeżeli chodzi o ostatni punk programu (samochód) to jest to robione pod publikę niewielu stać na takie prezenty samochody po programie są zwracane do salonów ale taki jest już scenariusz programu

    Polubienie

  4. To wszystko jest wystylizowane, zrobione pod telewizje. Samochód jest wypożyczony, po nakręceniu odcinka trzeba go oddać. Wszystko jest narzucane przez MTV, żeby było fajne ”szoł”

    Polubienie

  5. Zajrzałam z ciekawości, ponieważ i mnie nie raz przewinął się ten program przed oczyma. Jestem córką moich normalnych rodziców, którzy również załamują ręce gdy widzą co oglądam. Robię to dosłownie z nudy, jednak oglądając również załamuję ręce. Nie widzę sensu w robieniu imprezy w której jest 160 osób, a z nich znam około 10 dobrze, a 20 jako tako. Na szczęście jest też normalniejsza młodzież.Nie wiem do końca jak się zwrócić, może lepiej per Pani? Ubieram się na czarno, lubię ciężkie buty i muzykę, mimo że nie raz ludzie w autobusie stoją ode mnie z daleka jestem dobrą córką. Moi znajomi piją, palą i biorą tabletki, jestem jedną z nie wielu która tego nie robi. Jest porządna młodzież, która niestety nie jest zauważana, bo w oczy rzuca się właśnie taki Bartek…Pozdrawiam ;).[innocent-frog]

    Polubienie

  6. Ten program jest w 90% ustawiony. Wszystkie fochy na rodziców, niezadowolenie, każde słowo.. to wszystko jest wyreżyserowane i sceny powtarzane są po sto razy! A samochód? MTV daje go solenizantowi, a zaraz po programie zabiera. Taka atrapa na potrzeby programu. I może mi pani wierzyć, bo moja znajoma brała w tym udział, więc wiem jak to wygląda od strony „kulis”. Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: