Kupię dziecko!

Instynkt macierzyński. Dobrodziejstwo czy przekleństwo kobiet? To przez niego (lub dzięki niemu) wolna niczym ptak kobieta decyduje się na dziecko. Nosi ciążę, rodzi w bólach i wychowuje, znosząc wszelkie niedogodności.
Gorzej jeśli nie może zajść w ciążę, lub traci dziecko. Wtedy instynkt macierzyński przybiera na sile i z dnia na dzień może stać się obsesją. O adopcji, czy adopcji ze wskazaniem napiszę innym razem (podziwiam, polecam i jestem za). Dziś chciałam skupić na obsesji.
Wiedziałam, że niespełnione kobiety przelewają swoje uczucia macierzyńskie na psa, kota czy hipopotama. Myślałam, że na tym się kończy.
W weekend obejrzałam jednak film dokumentalny. Dawno nie czułam się tak …. hm, wkurzona, oburzona. Bohaterkami filmu było kilka kobiet, które z różnych powodów nie miały dzieci (najczęściej to osoby w wieku raczej babcinym), a żeby zaspokoić swój instynkt macierzyński kupowały lalki.
Dziwne? Nie? To nie były zwykłe lalki. Lalki – bobasy wyglądały bardzo realnie. malutkie rączki, skrzywione nóżki, prawdziwe włoski. Bohaterka zamówiła lalkę identyczną ze swoim wnukiem (które nie może widywać). Zostawiła zdjęcie swojego 2-miesięcznego wnuka. Po jakimś czasie przyjechała odebrać „maluszka”. Lalka wyglądała jak żywe dziecko. Wszyscy obchodzili się z nią jak z niemowlakiem. Bohaterka zapięła swoje nowe „dziecko” w foteliku samochodowym. Wróciła do domu. Przebrała, utuliła. Nadała lalce imię wnuka. Pojechała z nim na spacer !!!!
Jestem przerażona. Lalki-bobasy bywają słodkie, ale jeśli wyglądają zbyt realnie, lub są robione na wzór np. nieżyjącego już dziecka burzą we mnie przerażenie. Kobiety z problemem zamiast iść do specjalisty mogą pielęgnować swoje wyimaginowane dziecko. Brrr.
P.S. Program się skończył, a ja pomyślałam – Ech, czego te Amerykanki nie wymyślą. Dziś wpisałam w internet hasło i okazało się, że i u nas można takie lalki kupić. Można więc kupić sobie idealne dziecko, nie płaczące, nie wymagające uwagi, wyglądające jak chcemy …. za jedyne 700 zł. RANY …
http://www.binczewska.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=39&category_id=6&option=com_virtuemart&Itemid=62&lang=pl&vmcchk=1&Itemid=62

UWAGA! Udało mi się w końcu odnaleźć info o tym filmie – emitowany byl na TVP 2 – Świat bez tajemnic – Prawie jak żywe link do info o programie: http://www.teleman.pl/prog-19750278-swiat-bez-tajemnic-prawie-jak-zywe.html

86 myśli na temat “Kupię dziecko!”

  1. Oglądałam ten program! Jestem w stanie zrozumieć ból i tęsknotę tych kobiet, które nie mogą mieć dzieci. Mam nadzieję, że nigdy tego nie doświadczę. Ale ta ich miłość, te poświęcenie dla tych lalek zahacza o jakieś zaburzenia psychiczne. W takim przypadku kłania się lekarz.

    Polubienie

  2. Mówicie, że to na pewno z powodu problemów z płodnością kobiety kupują te lalki. Po obejrzeniu tego filmu nie zgodzę się. Jedna z głównych bohaterek kupując trzecia, czy czwartą z kolei stwierdza, że nie wie, jak to jest, kiedy ma się swoje dzieci, nawet nigdy się nad tym nie zastanawiała i przyznaje, że nie wie, czy może mieć dzieci, czy nie. Mało tego, okazuje się, że w Wlk. Brytanii istnieją kluby i stowarzyszenia zrzeszające takie hobbistki, że mają odwagę wychodzić z lalkami na spacery, kupują im w sklepach ubrania, lalka nawet ma funkcje oddychania. Babcia, która zamówiła lalkę podobną do swojego trzytygodniowego wnuka, w rozmowie z kilkuletnim już wnuczkiem zwraca mu uwagę, że to nie lalka, tylko jej dziecko, na co on mówi, że przecież to nie żyje, babcia na to bardzo się obraża.Obawiam się, że takimi lalkami interesują się nie tylko chore kobiety, ale mogą to być i mężczyźni, co jest dużo bardziej niebezpieczne.

    Polubienie

  3. Znam (to dość niefortunne słowo, ale nie mogę znaleźć innego) takie lalki, które wyglądają jak żywe niemowlaki, ruszają się, płaczą itd.W moim gimnazjum wprowadzono takie do programu uświadamiającego uczniów o odpowiedzialności. „Wypożyczano” lalkę na weekend danej osobie. Osoba miała na ręku bransoletkę z chipem, a lalka chip na plecach, w razie płaczu itd. „mama” musiała dotknąć bransoletką chipa na plecach lalki i nakarmić, przewinąć itd. a chip rejestrował, czy dobrze odgadła potrzeby dziecka. Niemowlę uaktywniało się również w nocy, marudziło i hałasowało.Jeśli chodzi o takie lalki jako sposób uświadamiania młodzieży i promowanie antykoncepcji (po weekendzie z taką lalką wielu młodych „weekendowych rodziców” zaczynało myśleć o tym poważnie) to owszem, zgadzam się. Ale jako substytut prawdziwego dziecka? Nie ma szans!

    Polubienie

  4. Dla mnie to troche zadziwiajace , jezeli kobiety maja/beda mieli dzicko lalke . To bardzo dziwne . Bo co z tego jezeli kobieta kupi taka lalke dzicko , jezeli i tak nie odczuje tego jak by to bylo jej wlasne , poniewarz nie nosila tej lalki pod sercem 9 miesiecy , nie odczuwala tego ze jest w ciazy , nie odczuwa tego bulu , jakie dziecko sprawia dla niej . To jest calkiem co innego od prawdziwego dzicka . Calkiem co innego .

    Polubienie

  5. Polski tytuł „moje sztuczne dziecko ” Chorowała na białaczkę córka tej pani , po dlugim leczeniu wyzdrowiała i wraz z mężem i swoim synkiem a wnukiem tej ” babci ” wyprowadziła się do Nowej Zelandii i tam mieszka na stałe. Owa babcia opiekowała się swoim wnukiem podczas choroby córki i dlatego chciała mieć tą lalkę w rozmiarach niemowlencia.

    Polubienie

  6. A ja w tym widze typowy wygodnicki przejaw ludzkiej natury. Te kobiety chca miec dziecko ale nie chca calej reszty zwiazanych z nim problemow (nocnego wstawania, karmienia, przewijania brudnych pieluch, chorob itd) Chca miec slodkie uroczo wygladajace dziecko. Egoistyczna milosc. Kocham je tak dlugo jak dlugo jest idealne (stad reklamacja po odkryciu pekniecia). Im sie wydaje ze wszystko jest ok. Takie cos zdarza sie i w normalnych odzinach (tk dlugo jak przynosisz same piatki jestes moim najdrozszym dzieckiem) Smutne to ale prawdziwe. Zauwazylyscie ze wiekszosc z tych kobiet pochodzi z calekiem zamoznej strefy? Bogate i znudzone ot co.

    Polubienie

  7. Wychowalam swoje…sama..teraz na emeryturze mam na wychowanie dzieciaka z domu dziecka.Ma 5 lat,chodzi do przedszkola.To moj juz 3.ci wychowanek.Bawienie sie lalkami gdy zywe prosza o milosc,to faktycznie choroba,ktora nie wiadomo czy leczyc czy ignorowac.Ale wspolczuc trzeba.Egoizm to tez choroba.

    Polubienie

  8. Jeżeli nikomu taka babcia nie przeszkadza…to niech ma swój kawałek prywatnego zycia///Mnie też dziecko zmarło z winy lekarzy i niestety nie moge mieć wiecej własnych – dziękuje lekarzom jednak za moje zycie ale ? nikt z psychologów mi nie pomogł…adoptowałam synka – jest juz dorosły ale jednak instynkt macierzyński jest głeboko w głowie i samo sie nie wyleczy …..ten kto tego nie przeżył ? nie zrozumie tego 😦

    Polubienie

  9. Każdy postępuje i zyje zgodnie z tym, jak uważa. Skoro kobieta potrzebuje lalki – cóż ci do tego??? Niech ją ma i tyle w temacie! Znależli się doradcy! Źdźbło w oku u kogoś dostrzegą, a we własnym podkładu kolejowego nie widzą! Obłudnicy!

    Polubienie

  10. Jakos nie wywoluje we mnie za bardzo owo zjawisko az takiej grozy, a moze wogole. Mysle ze nawet po czesci rozumiem te kobiety. Sama juz wiem ze bede miala pewnie syndrom pustego gniazda (oby przeszedl lagodnie, hehe). Chyba lepsza taka lalka jako substytut anizeli porywanie innych dzieci, nawet adopcja ze wskazaniem a potem odebraniem na przyklad. Tak naprawde dokument obliczony jest na sensacje – a do lalki moze trzeba podejsc z dystansem i przymruzenia oka? Nie tak na powaznie. Kto wie, moze sama sobie taka kiedys zafunduje i posadze na miejsu honorowym w fotelu??

    Polubienie

  11. Moje uczucia zgadzają się z Tobą. Widziałam kiedyś takie „dziecko” i zostałam siłą zmuszona do wzięcia do rąk. Piszę, że siłą, ponieważ mimo, że jest to lalka, to ze względu na swoją konstrukcję, grawitację i szmaciane stawy – zachowuje się jak prawdziwe ludzkie ciało. Ciało – w którym nie ma życia. Czułam się jakbym dotykała nieżywego ciała. Wywoływało we mnie strach i obrzydzenie. Nie uważam, żeby takie lalki były czymś dobrym dla ludzi, na to mamy zakodowany szacunek dla życia i strach przed jego utratą, żeby się nim bawić.Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: