GBS a zimno :)

Jaka jest zima każdy widzi 🙂
Ja od jakiegoś czasu cierpię na problemy ze snem. Nie wiem czy można nazwać je bezsennością? Kładę się do łóżka okropnie zmęczona. Szybko zasypiam. Budzę się po około 40 minutach. Nadal chce mi się bardzo spać, ale nie mogę znaleźć pozycji, w której mogłabym się położyć, żeby nie czuć bólu. Ból jest okropny. Trudny do określenia. Bolą mnie mięśnie. Układam się na boku i już po 10 sekundach czuję, jakbym przeleżała tak 10 godzin, a moje mięśnie okrutnie się zmęczyły. Kładę się więc na plecach. Ręce układam na klatce piersiowej. Po minucie, czuję, że ręce są zmęczone, tak jakby wisiały w powietrzu, nie mając oparcia. Układam je na łóżku, wzdłuż tułowia. Przysypiam. Budzę się po 15 minutach. Odczucie okropnego zdrętwienia i zmęczenia mięśni nie daje mi spać. I tak z 40 razy przez jedną noc. Zastanawiałam się długo jaki jest powód. I w końcu znalazłam łańcuch przyczynowo-skutkowy. Zimno! Jeśli w ciągu dnia zmarznę, bezsenna noc jest gwarantowana! jedynym sposobem (który i tak nie zawsze działa) na uśnięcie jest wyleżenie w gorącej wannie 😦 Odkrywam więc „uroki” kąpieli np. o godzinie 3.00 🙂
Ja wiem, że zima tej zimy jest wyjątkowo zimna … ale przecież od mojej choroby minęły już trzy lata, a ja nigdy nie miałam problemu z nadwrażliwością na zimno … Ech

P.S. Zaraz idę spać, bo mam za sobą właśnie nieprzespaną noc. Chciałam tylko pochwalić się, że w końcu znalazłam dwa artykuły, w których wyraźnie jest napisane, że leczenie GBS sterydami nie jest zalecane! Jednym z autorów artykułu jest prof. Hubert Kwieciński – krajowy konsultant ds neurologii. Jeśli ktoś z Was chciałby rzucić na nie okiem, to proszę o kontakt, prześlę skany.
Dobrej Nocy!

2 myśli na temat “GBS a zimno :)”

  1. Zimno dla gbsowca to koszmar ja kilka lat temu latem na działce przeżyłem przechłodzenie w nocy. Całe ciało mnie bolało, jakby ktoś mnie skopał. A brak snu też przechodziłem mogło to mieć związek z wychłodzeniem.

    Polubienie

    1. Ja na szczęście nie wiem dokładnie, jakie to uczucie być skopanym 😉 ale nie wykluczone, że to własnie takie odczucie. Mi kojarzy się z pobytem w szpitalu. Gdy czekałam, leżąc nieruchomo na przyjście pielęgniarki, która łaskawie przewróci mnie z jednego boku na drugi czułam się tak samo. Narastający ból.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: