Rozmowy – Aborcja przeciw …

Dziecko. Jestem przeciw aborcji. Współczuję kobietom, które to robią. Myślę, że to desperacja. Czy kobieta, która czuje się kochana, ma wsparcie (duchowe, finansowe jeśli trzeba) ze strony ukochanego, rodziny czy przyjaciół posunie się 
do usunięcia dziecka ?

Zasmucają mnie samobójcy. Ile w nich musiało być desperacji, żeby odebrać sobie życie. Jakie to musi być straszne uczucie, nie mieć nadziei na nic. Ogromna samotność, pustka, rozpacz. Nic poza tym. W świecie pełnym ludzi.

Myślałam też o ludziach samotnych (nie singlach, tylko samotnych duchowo).
Oto taki obrazek:
W każdy pierwszy piątek (to tzw. odwiedziny chorych) samotna kobieta z niecierpliwością i radością wyczekiwała księdza z Jezusem w sakramencie.
Był on po prostu jedyną osobą, która ją odwiedzała. W świecie pełnym ludzi.
Tak sobie myślałam, że jest tyle samotnych. Dlaczego oni nie mogą się spotkać? Samotny z samotnym. Może by stworzyć jakiś portal internetowy ? :-)

Jeśli chodzi o chory płód. Zdarzają się pomyłki. Zdarzają się cuda.
Dzieci rodzą się zdrowe. Poza tym płód stał się pacjentem. Można go leczyć już podczas ciąży. A nawet jeśli okazuje się, że dziecko jest chore ? Przecież choroba albo kalectwo mogą spaść na każdego w każdej chwili. Tacy ludzie nie mają mieć prawa do życia albo szczęścia ? Polecam artykuł w majowej 'Pani'
pt. 'Chyba możemy się kochać...'.

Poza tym są ludzie, którzy adoptują właśnie kalekie, chore dzieci.
Myślę, że one przychodzą na ten świat po coś. Dla nas.

W mojej miejscowości urodziła się dziewczynka. Marysia. Bez rączek i nóżek. Oczywiście ludzie gadali. Potępiali matkę, że ją urodziła. Marysia ma teraz ok. 10 lat. Jest śliczną, aktywną dziewczynką. Rodzice od początku jej nie izolowali przed światem. Ludzie przestali gadać. Każdy się przyzwyczaił i nikt nie patrzy na Marysię jak na dziwoląga tylko jak na 'normalne' dziecko. Ma specjalny wózek i protezy, dzięki czemu może być dość samodzielna. Rodzice nawiązali międzynarodowe kontakty poprzez fundacje i ludzi dobrej woli. Rozmawiałam kiedyś z matką chłopca, który chodził do klasy z Marysią. Ona była wzruszona jak inne dzieci jej pomagały, troszczyły się o nią. Nikt jej nie wyśmiewał.
A wiadomo, że dzieci potrafią. One nauczyły się na swój sposób
dojrzałości i odpowiedzialności.

Aborcja to trudny temat. Jest tyle samo zwolenników co przeciwników. Każdy ma prawo do wyrażenia opinii. Szkoda tylko, że temu towarzyszy tyle agresji. Aż się boję, żebyś nie wywołała burzy na swoim blogu.

Pozdrawiam i miłego weekendu
Karina

Jeden komentarz na temat “Rozmowy – Aborcja przeciw …”

  1. To dla mnie też bolesny temat ja kobieta co całe swoje życie pragnęła urodzić,, wiesz co ja czuję czy myślę jak słyszę temat aborcji a i znam kobietę co to zrobiła kilka krotnie ,ona mogła dzieci mieć nie chciała dla wygody. Mi nikt wyboru nie dał. To każdego wybór . ZŁY jeśli na aborcję się decyduje z wygody i TO tylko tych kobiet sumienie. Jeśli zaś jest to decyzja bo została kobieta sama bez nadziei na jakąkolwiek przyszłość bo nie miał jej kto pomóc ,za to winię wszystkich w koło nasz system pomocy ,partnera kościół nawet siebie. A jeśli miało by był chore czy kalekie to wybór kobiety bo to na i jej rodzina musi temu podołać. JA ABORCJI MÓWIĘ NIE .Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: