Rozmowy – jesienna miłość?

Kochana!

Odpowiedź jest prosta. Może trochę cyniczna.
Jak zmotywować ludzi do działania ? Pieniędzmi.
Jak zmotywować ludzi do dyskusji ? Prowokacją.

Odnośnie relacji między pracownikami. Czy w dzisiejszych czasach jest możliwa przyjaźń w pracy ? Chcę wierzyć, że tak. Pomimo tego, że w tym roku zweryfikowałam jedną bliską znajomość. To była osoba, jakich potrzebuję do życia. Energiczna, wesoła i rozmowna. Było fajnie 🙂
Wspólne imprezy, kino, zakupy, pogaduchy w kuchni. Obiecałyśmy rozmawiać
ze sobą ‚szczerze, poważnie i szczerze’. Po roku czasu okazało się, że ona miała jeden cel. Zdobyć pewnego faceta. Reszta (czyli ja) była przykrywką. Koleżanka była wtedy jeszcze mężatką więc potrzebowała alibi. Kochanka brała często ze sobą pod pozorem, że chce mnie z nim zeswatać. A co by było gdyby on mi się naprawdę spodobał ?:-) Dzwonił, zapraszał na kawę, potem przepraszał, że dzwonił 🙂 Tak zmanipulowała opinię publiczną, żeby odsunąć od siebie wszelkie podejrzenia, że wszyscy myśleli, że jesteśmy razem. Wykorzystała i okłamywała. Teraz przeprasza, żałuje, tłumaczy się. Moje dobre serce mówi: ‚Wybacz, daj
szansę’. Rozum podpowiada: ‚Trzymaj się z daleka’. Razem pracujemy. Cała trójka 🙂 Możesz sobie wyobrazić atmosferę …:-) Na początku to był szok gdy wszystko wyszło na jaw, choć miałam pewne podejrzenia. Ale do licha! Miała męża. Tyle o nim mówiła (dobrego!). Teraz aż sama nie dowierzam, że ja – zawsze taka rozsądna i poważna- znalazłam się w tak głupiej sytuacji 🙂 Po prostu kolejne doświadczenie:-)Nie ufaj nigdy kobiecie 🙂

Kontynuując temat relacji, choć z innej beczki. Poznałam faceta. Codziennie chodzę na spacery. Bo lubię i muszę. Zawsze towarzyszy mi mój kot. Pewnego dnia patrzę- mam naśladowcę ! Facet idzie z kotem. Na drugi dzień znowu. I na trzeci. Nie mogłam już dłużej przechodzić obojętnie i zagadałam 🙂 Mamy wspólne tematy i ten sam spryt. Dlaczego zawsze spotykamy się w parku, choć nie wychodzimy o stałej porze?:-) Bo oboje ruszamy z domów, gdy tylko wyjrzy słońce 🙂 Nie znam jego imienia. Nie posunęliśmy się jeszcze tak daleko:-) Choć
umownie nazwijmy go Andrzejem. Gdy tak szliśmy posuwistym krokiem przyszła mi do głowy para Kamila i Andrzej Łapiccy… Choć między mną a ‚moim Andrzejem’ nie ma tak dużej różnicy wieku jak między nimi, bo tylko 53 lata, to … no… yyy…Zrobiłam mu kilka zdjęć. Artystyczne. Jesień i jesień życia.

Gdyby nie wyszło z tym aktem to pomyśl o czymś przyjemnym. Nerwoból trzymał 4 dni. W dodatku rana nie jest już taka ładna. Zrobiła się gruba i twarda. Z jednej strony wygląda jak siniak. Czy to normalne ? Jutro jadę do szpitala odebrać wyniki od histopatologa. Już są… W takich chwilach myślę: NAJWAŻNIEJSZE JEST ZDROWIE. I ganię siebie za myślenie o jakiś ‚szaleństwach’. To jedziemy na ten koncert ? :-)))

Pozdrawiam
Karina

  

Jeden komentarz na temat “Rozmowy – jesienna miłość?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: