Geny czy wychowanie?

Co świadczy o tym, że ktoś jest naszą rodziną? Mamą, tatą, siostrą czy bratem – geny? czy wspólne życie? wychowanie? Oczywiście najlepiej jeśli spełnione są dwa warunki jednocześnie. Ale czy obydwa są równie ważne? Czy jest jakiś konieczny? Dziś moja głowa pełna jest pytań. Mimo, że początkowo wydawało mi się, że odpowiedź jest oczywista im dłużej nad tym myślę dochodzi do mnie, że to zależy … od przypadku, od tego co jest wygodniejsze. Czy dziecko mojego ojca jest moim rodzeństwem? czy ojciec pozostaje ojcem bo zapłodnił matkę? czy dziecko na zawsze jest obce, bo zostało urodzone przez inną kobietę?

6 myśli na temat “Geny czy wychowanie?”

  1. To bardzo proste WYCHOWANIE (przywiązanie czy miłość). Mąż obcy genetycznie a jednak najważniejszy, jeśli kobieta ( rodzina) przysposobi dziecko to co tu jest ważniejsze geny czy miłość macierzyńska, czy to ma jakieś znaczenie ze go nie urodziła ze ono ma obce geny??? ja Ci napiszę ze nie bo można kochać tak samo jak biologiczne a nawet bardziej.. Dla mnie to proste .Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Pisząc tego posta, nie miałam jeszcze pojęcia jak bardzo ten temat mnie zrani. Przekonałam się po raz kolejny, ze geny to bujda. Mam totalną dolinę, i o mało co nie straciłam kogoś, kto dał się zachłysnął się wspólnotą genów. Boże jakie to wszystko trudne. Myślałam kiedyś o tym, żeby adoptować dziecko, ale jeśli zwykła ciekawość powoduje, że w momencie poznania biologicznej rodziny jednostka wyłącza rozum i dotychczasową rodzinę odsuwa na dalszy plan, to ja nie chcę przeżywać tego po raz kolejny. Porażka

    Polubienie

    1. Napiszę szczerze że nie bardzo wiem o co Ci chodzi .Moje dziecko jest przysposobione i kocham go nad życie nie wiem jak jest kochać urodzone ,jedno wiem nie kochałabym go bardziej.Wiemy z mężem ze kiedyś jak podrośnie będzie pytał o biologiczną matkę .Załosne jest to że dużo o niej wiemy ale to co Synowi przekażemy będzie skąpą informacją , mam świadomość że może będzie chciał ją odszukać, my mu w tym nie pomożemy choć jest 80 kilometrów od nas. Jeśli ją znajdzie też nie wiem co będzie.Wierzę jednak w to ze tak uda nam go się wychować że to zawsze my będziemy dla niego rodzicami. Bo to my czekaliśmy na niego 12 lat z tęsknotą to dla nas jest najcudniejszy, najśliczniejszy, najważniejszy.Nie ci rodzicami co urodzili ale ci co wychowali.Pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Ewo, piękne jest to co robicie. Podobnie jak Wy myślę, że nie ma znaczenia czy ktoś ma Twoje geny czy nie. Wychowywał mnie obcy tata, bo biologiczny okazał się hm … nie godny słowa tata. Jestem wdzięczna mojej mamie, ze nei ograniczała mi z nim kontaktów i sama będąc młoda sparzyłam się i przekonałam jakim człowiekiem jest mój biologiczny. Mój mąż natomiast pochodzi z podobnej rodziny,z tym, że nie miał zadnego kontaktu z biologicznym. Gdy biologiczny umarł, pojechał na pogrzeb i okropnie zachłysnął się swoją nową bilogiczną rodziną. „Stara” mimo, że pełna kochających ludzi stała się o wiele mniej atrakcyjna. W starej każdy z uwagi na dobro kochanej osoby zwróci uwagę typu: żle robisz, w nowej wszyscy się tylko zachwycają. Doradzałam mu wyjazd na pogrzeb i zobaczenie tych ludzi, jednak jego reakcja przeraziła mnie okropnie.

        Polubienie

      2. Teraz coś mi się rozjaśniło. Przykre. Tego się w przyszłości boję ale mam nadzieję ze nie będzie szukał. Mojego męża wychowali dziadkowie ta co urodziła go nie chciala, założyła rodzinę dla niego miejsca brakło,ten co spłodził choć wiedział ze jest jego synem nigdy go znać nie chciał. Mąż miał adres tego człowieka,kiedyś pytałam go czy nie chciał kiedyś tam pojechać i go zobaczyć mąż powiedział mi -poco to dla mnie obcy człowiek -.Dlatego mam nadzieję ze i nasze dziecko tez tak kiedyś powie. Macierzyństwo jest piękne a więc i to co robimy jest piękne,a radość z tego bezcenna.Pozdrawiam.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: