Zaszalałam

Wzięło mnie w ten weekend.

Na sprzątanie. Zaczęłam nadrabiać zaległości. Czyścić. Pucować. Zabrałam się za mycie okien. Myślałam:

– Nie będę się spieszyć – umyję jedno, dwa, resztę póżniej. Stopniowo.

Przy myciu czwartego – pomyślę sobie

– Kurcze – ja to już zdrowa jestem na maksa. Nie oszczędzam się 🙂 i jakoś zmęczenia nie czuję.

Kurcze, chyba na jakiś prochach byłam 🙂

Przy kolejnym oknie poczułam zmęczenie.

To było w sobotę. W niedzielę zapierzałam ze sprzątaniem biura …

A dziś w nocy …. masakra. Tak mnie plecy zaczęły boleć. Cierpię też teraz.

Dawno tak mnie nie bolały … chyba przed GBS, no tak, ale po GBS się oszczędzałam …  a teraz  … buuuu za dobrze mi było

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: