Co w parze piszczy :)

Dzisiaj mój leniwy dzień. Zostałam w domu i odpoczywam. Pogoda piękna, możnaby się poopalać. Tylko, że mnie coś uczula. Gdy wyjdę na dwór zaczyna boleć mnie głowa, z nosa zaczyna lecieć katar, a krew chyba spływa mi do butów, bo podobno robię się blada jak śmierć. Chyba jednak ze mnie miejski stwór. Bo w mieście nie mam takich dolegliwości, a tu u nas na zadupiu, przy lesie. Masakra. Gdyby ktoś chciał mnie zabić to najlepiej wywieżć mnie do lasu 🙂 i zostawić.

Ale narazie żyję 🙂 zamknięta w budynku 🙂 i z nudów włączyłam tv. Zatrzymałam sie na programie „co w trawie piszczy”. Nigdy tego nie widziałam, ale czytałam, że totalna masakra. Małżonkowie walczą o tytuł mniej uciążliwego współmałżonka. Czy coś zbliżonego. Nagrywają kompromitujące filmy ukazujące wady partnera.

I tak mi się przypomniało. Rozmawiałam kiedyś z dojrzałą kobietą. Skarżyła się, że jej mąż jest taki i owaki, że bierny, dupa wołowa i wogóle. A jej kolega jest taki super i kran naprawi i energiczny jest itp itd. Zapytałam wtedy jak na naiwną dziewuszkę przystało

– To dlaczego się nie rozejdziecie? Może sobie Pani ułożyć życie z kolegą. Przecież mąż nie musi być dożywotny?

Jakoś nie moglam zrozumieć, jak myślący człowiek może godzić się na życie z drugim człowiekiem, gdy ten go tak okropnie irytuje. Gdy ciągle się kłócą. Nie mają o czym rozmawiać. I jeszcze dodatkowo w zanadrzu jest prawie idealny, zainteresowany Panią kolega.

– facet to tylko facet – odpowiedziała mi znajoma – teraz przynajmniej wiem czego mogę się po mężu spodziewać a nowy? nie wiadomo co to będzie

– Ale żeby być szczęśliwym trzeba próbować, ryzykować – próbowałam ją przekonać.

Ale dziś po obejrzeniu krótkiego fragmentu programu „Co w parze piszczy” już wiem o co chodziło.

Facet jak facet. Zwyczajny. Może zabawny, może szarmancki, może móglbyć czyimś idealnym kolegą. Ale w domu bez przerwy dłubał w nosie i wycierał to co zniego wydłubał gdzie popadło – w fotel, w swoją koszulkę, w dżinsy,które miał na sobie, w pościel nawet w śpiącą żonę. I oburzał się gdy ta miała pretensje.

Już widzę jak Pani dojrzała idąc za moimi naiwnymi namowami wymieniłaby męża na lepszy model. A model ten wycierałby smarki w jej piękną satynową poduszkę. Bleeee .

Morał z tego programu jest następujący : Nie taki obcy mężczyzna atrakcyjny, jak się wydaje 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: