Problemowy 1 %

Kilka dni temu na zaprzyjażnionym blogu autorka Ethel wypowiedziała swoje zdanie na temat jakiejś dziewczyny, (powiedzmy Beatki), która jest chora i prosiła/dostaje/zbiera pieniądze na leczenie w ramach akcji – oddaj swój 1 %.

Przepraszam, że nie piszę szczegółów, ale nie przeczytałam tego zbyt dokładnie, generalnie chora dziewczyna – powiedzmy Beatka pisała na swoim blogu, że wyjeżdża chyba na wakacje. Moja Ethel skomentowała to (bo też jest chora, i zbiera na leki z 1 %) że albo się zbiera na leki albo wydaje na bzdety. Zrobiła się z tego ogromnie ognista wymiana zdań, nawet matka tej powiedzmy Beatki, w reakcji na sugesje, że córka jedzie na wakacje za wyproszoną kasę niby na leczenie, stwierdziła, ze może oddać pieniądze tym co wpłacili. A to jeszcze dolało oliwy do ognia i większość czytelników pojechała po Ethel. Bo to takie okropne.

I przyznaję, że nie czytałam akurat tego wątku zbyt dokładnie, bo wydawało mi się to mało istotne. Ale deklaracja matki o oddaniu pieniędzy mną wstrząsnęła. I to bardzo.

Bo jak sama przekazałam 1 % na zaprzyjaźnioną sm-ową osóbkę. I namawiałam wszyskie bliskie mi osoby, żeby to zrobiły. No bo chora, młoda i zbiera na lek.

I mam pytanie – czy ten 1 % upoważnia mnie do ingerowania w jej życie ? wtrącania nosa w jej finanse? Nie. Dlaczego?

bo po pierwsze – 1 % nawet od bardzo wysokich dochodów, z ostatniego progu podatkowego (niestety nie mojego :() to i tak śmiesznie mała kwota

a po drugie – czy to, że ktoś jest chory i zbiera pieniądze na lek oznacza, że nie może się śmiać, mieć jakiś rozrywek? pójść do kina? zaszaleć z zakupem? musi siedzieć calymi dniami w chacie, jeść suchy chleb? Logiczne, że nie.

Ale jednak gdybym przeczytała u Ethelki, że wyjeżdza na wakacje i za tydzień będzie kąpać się w słońcu na pięknej piaszczystej hiszpańskiej plaży … a ja tu siedzę w pracy i zapieprzam jak głupia, walczę z problemami, kryzysem i na wakacje w tym roku stać mnie nie będzie …. poczułabym ukłucie w sercu. Bo to chyba takie ludzkie. Chętnie pomogę. Ale jeśli okaże się, że ten, który potrzebował pomocy ma lepiej niż ja to nie ma już radości z pomocy, pozostaje tylko żal … i złość na siebie …

I cieszę się, że osoba, którą wsparłam moimi grosikami ma poważne podejście do świata! i nie przechla tej kasy … a nawet jeśli przechla to się na blogu tym nie pochwali 😉

Bo trzeba mieć wyczucie taktu! Niech sobie ta powiedzmy Beatka jedzie na te wakacje, ale niech nie informuje całego świata! Bo to jest niesmaczne. Bardzo cenię szczerość, ale informacja o wyjeżdzie albo nie powinna się pojawić na blogu, albo powinna być poprzedzona odpowiednim wstępem … Nie chodzi mi o ciągłe i stałe dziękowanie darczyńcom, ale o zadbanie o coś bardzo delikatnego …

A ta deklaracja zwrotu wszystkim 1 % – mnie oburzyła. Bo jeśli ktoś ma kasę/lub może ją skombinować niech nie zawraca d… innym i niech nie prosi o 1 %. Bo takie sytuacje niestety odbijają się na wszystkich potrzebujących.

Dlaczego taki mały odsetek ludzi decyduje się przeznaczyć swój 1 % na jakich dobry cel? Bo boi się właśnie takich sytuacji! Uczucia wykorzystania! Zmarnowania pieniędzy! Własnej Naiwności!

P.S. W tej sprawie nie chodzi o pieniądze, więc proszę nie tłumaczcie mi, że kasę z 1 % można wypłacić tylko na określony cel… ważniejsze są uczucia …

6 myśli na temat “Problemowy 1 %”

  1. Wiesz co?1% to pryszcz(nie chodzi mi o kwoty),i tak oddaje się go państwu.Ale wiem,że są ludzie,którzy wpłacili mi ot tak,z własnej kieszeni.I głupio bym się czuła taplając się w ciepłym morzu.Bo jeżeli zbieram na lek,to chyba mogę kasę,którą wtdałabym na wakacje,dorzucić do puli,nie?Chodziło mi o prorytety i o to,że jeżeli możemy,to dorzućmy też coś od samych siebie.

    Polubienie

    1. W pełni się z Tobą zgadzam. Bo w aspekcie pieniężnym jest tak jak mówisz – kupując sobie samochód kupujesz z wlasnej kieszeni, a nie z 1 %, ale równie dobrze mogłabyś kupić rower i różnicę przeznaczyć na rehabilitację i leki. A w aspecie emocjonalnym, nie chodzi o zawiść i chęć odzyskania tych pieniędzy, tylko o priorytety i delikatność i zrozumienie, żeby nie urazić przypadkiem ludzi, którzy decydują się wpłacić kasę na leczenie. Trudno to wytłumaczyć. Obdarowany nie musi udawać, ze jest biedny i wogóle … Ale gdybym ja byla w takiej sytyuacji to napisałabym, że tak bardzo się cieszę, że mam w Was wsparcie i nie muszę kazdej złotówki przeznaczać na leczenie dlatego pierwszy raz od dawno mogę sobie pozwolic na wyjazd.

      Polubienie

  2. tak serio to jako osoba postronna czytając tego posta muszę napisać że ta Twoja Ethel to zwykla zawistna baba.żal d… ścisnął że ta dajmy na to Beatka gdzieś jedzie mimo że zbiera na leki?kto zabrania innym jechać na wakacje? Powiem Ci tylko że właśnie dlatego mój 1% przeznaczam co roku na schroniska dla zwierząt.Przynajmniej się przez to nikt nie czepia innej osoby.Tyle w temacie.I tak na koniec – ludzie chorzy lub niepełnosprawni są często okrutni wobec innych.W sumie dziwne… powinniście się wspierać.Tymczasem na każdym kroku można spotkać złośliwe , zgorzkniałe osoby które choroba lub kalectwo okaleczyły psychicznie.Ech szkoda słów…

    Polubienie

    1. Myślę, że Ethel ma prawo wyrazić swoją opinię na temat, który jej również dotyczy. A poza tym, to podobnie jak Ty, wielu moich znajomych przeznacza 1 % na zwierzęta, właśnie dlatego, żeby uniknąć sytuacji, w których darczyńca poczuje się dziwnie …

      Polubienie

  3. Skoro stać kogoś na wakacje w Hiszpanii, to stać też na leki. Nigdy nawet nie pomyślałam o urlopie z prawdziwego zdarzenia tym bardziej za granicą. Najczęściej jedzie się do babci na wieś lub ciotki nad morzem, bo z czwórką dzieci z pierwotnym niedoborem odporności na nic człowieka nie stać……. i nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc nawet w sprawie leków. Jakoś dawaliśmy sobie radę, choć pewnie byłoby łatwiej, a dzieci pojechałyby może do luksusowych sanatoriów czy ośrodków wypoczynkowych. Nie to jednak jest najważniejsze, a mogłoby zabraknąć dla kogoś innego pieniędzy na lek ratujący życie. http://www.dirt-devil.blog.onet.pl

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: