GWW – Monika i jej powracający przyjaciele Guillain, Barre, Miller i Fisher

Monika, 17 lat, Polnica (niedaleko Chojnic), zachorowała 1 raz w lipcu 1998 r, nawrót luty 2009

pobyt w szpitalu- 2 miesiące, rehabilitacja – rok

leczenie – immunoglobuliny

stan zaawansowania choroby – niedowład nóg i rąk, brak czucia głębokiego, podwójne widzenie, paraliż mieśni twarzy.

poprawa – samoistna

stan obecny – była zdrowa w 100 % ale w lutym przeżyła nawrót, teraz prawie zdrowa, męczliwość, słaba pamięć

 

 

Historia Moniki:

Pierwszy raz zachorowalam w 1998 roku w lipcu po powiklaniach ospy wietrznej. niewiele pamietam z tego okresu poniewaz stracilam swiadomosc zaczelo sie od bolu nog i dwojenia w oczach. wyslano mnie do szpitala w slupsku tam lekarze nie wiedzieli co mi jest po 2 tyg dzieki interwencji mojej mamy trafilam do szpitala w gdansku gdzie po tygodniu odzyskalam swiadomosc i polepszyl sie moj stan. w szpitalu spedzilam 2 miesiace a rehabilitacja trwala rok. podczas pobytu mialam niedowlad nog rak i brak czucia glebokiego. po powrocie do domu bylam w 100% zdrowa.
w lutym tego roku zachorowalam ponownie . powodem zachorowania byly powiklania po zapaleniu wezlow chlonnych. najpierw bardzo bolal mnie kregoslup miedzy lopatkami i w odcinku ledzwiowym. po trzech dniach dwoilo mi sie w oczach. pojechalam z moim narzeczonym do szpitala w czluchowie gdzie na izbie przyjec zostalam wysmiana i odeslana do domu nastepnym przystankiem byl szpital w chojnicach zostalam przyjeta i porobiono mi wszystkie mozliwe badania po punkcji stwierdzono gbs. leczono mnie immunoglobulinami mialam niedowlad nog dwojenie w oczach oraz niedowlad miesni twarzy.. pobyt w szpitalu trwal dwa tygodnie nie mialam rehabilitacji. do tej pory jestem prawie zdrowa. prawa czesc twarzy jeszcze nie jest w pelni sprawna. mam slaba pamiec szybko sie mecze.

jestem na szczescie dobrej mysli:)

5 myśli na temat “GWW – Monika i jej powracający przyjaciele Guillain, Barre, Miller i Fisher”

    1. No właśnie, objawy podobne .. a ja czytałam ostatnio w komentarzach na Twoim blogu, że w leczeniu Sm bardzo dobre i nowatorskie sa plazmaferezy. A plazmaferezami leczy się też GBS, więc coś w tym musi być!

      Polubienie

  1. Wiem co przeżywasz…mój mąż zachorował w lipcu , 2 miesiace leżał w szpitalu bo nie wiedzieli co mu jest, straszyli,że to stwardnienie, później ze borelioza itd.,ale w końcu okazało się że to Guillain Barre…Straszne jest to, że miałaś nawrót choroby…a nam wmawiano, że juz żadnego nawrotu być nie może, a tu proszę.Niestety mój mąż też nie jest w pełni sparwny(zostały ściśnięte mięśnie brzucha i szybko się męczy), ale najważniejsze że chodzi.Życzę Ci wszystkiego najlepszego i szybkiego powrotu do zdrowia(powrotu-takiego w pełni).

    Polubienie

  2. Alka powiedz proszę w jaki sposob udalo sie w koncu odroznic lekarzom sm od GB? Bo ja tez nie mam jeszcze ostatecznej diagnozy a minelo juz 10 miesiecy mam nawrot ale jestem w ciazy i nikt nie zechce mnie diagnozowac?

    Polubienie

  3. Ja przechodzę teraz choroby 2 miesiące w szpitalu dwa miesiące na rehabilitacji Teraz jestem w domu ćwiczę ale jeszcze nie chodzę pozostałymi mrowienia w rękach

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: