Czwarty dzień

Przepraszam wszystkich, którzy czekają na opublikowanie ich historii GBS.

Niestety nie nadaję siędo życia. Już czwarty dzień bez przerwy napie… znaczy boli mnie głowa. Bez przerwy. Zmienia się jedynie nasilenie.  Czasem można żyć, ale czasem masakra. Wczoraj musialam zostawić samochód pod pracą bo nie byłam w stanie dojechać do domu. Od wczoraj mam pożyczony aparat do mierzenia ciśnienia i wyniki mnie zadziwiają. W chwilach gdy głowa mi odpada mam 89/68 🙂 Bosko 🙂 Zawsze byłam w normie – wzorcowo 120/80 …

Jak się pozbieram to uzupełnię Wasze historie. A teraz piję kolejną kawę, żeby wziąć się w garść i dojechać do domu ….

Jeden komentarz na temat “Czwarty dzień”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: