Walentynki

Zbliżają się Walentynki. Święto zakochanych. Komercyjnych zakochanych. Znów wszędzie będzie czerwono, pełno serduszek …

Mój stosunek do Walentynek jest obojętny plus.

Bo na żadne anonimowe walentynki nie czekam – wiem kto się we mnie kocha 🙂 i nikt już mnie nie zaskoczy 🙂

Bo nie lubię robić czegoś wtedy kiedy wszyscy 🙂

Bo z Misiaczkiem staramy się raz w miesiącu zrobić sobie wagary i pójść na randkę – kino, restauracja albo kawka i deserek – takie co miesięczne walentynki 🙂

Bo uważam, że walentynki powinny być w maju 🙂 gdy jest ciepło, słonecznie, wtedy byłoby dopiero romantycznie.

Bo od kilku lat dla mnie Walentynki tracą swoją ważność i doniosłość bo jest 14 luty nabrał nowego znaczenia w 2006 roku i teraz obchodzimy kolejne rocznice 🙂

Czego? No właśnie …. 

Walentynki 2006 roku. Miły dzień. Dostalam piękne kwiaty od Misiaczka. Pojechaliśmy do szpitala na kontrolę ciąży. Lekarka powiedziała, że jeszcze kilka dni do rozwiązania. Wróciliśmy do domku … obejrzałam „M jak Miłość”. Marta Mostowiak zaczęła rodzić. Wkurzyła mnie normalnie bo wjechała do szpitala na wózku i od razu zawieziono ją na porodówkę. Nikt nie pytał jej o legitymację ubezpieczeniową, dowody opłacenia składek zusowskich. Wkurzyłam się tak bardzo, że odeszły mi wody i za niecałe 1,5 na świecie była nasza cudowna Julka.

Czy można bardziej romantycznie spędzać ten dzień? 🙂 Dzień przyjścia na świat owocu miłości 🙂 Dzień, w którym można poczuć jak bardzo jest się kochanym i jak bardzo się kocha. Dzień, w którym zalewa Cię szczęście – tak poprostu, niewymuszenie… nie dlatego, że jest 14 dzień lutego i wszyscy musimy pokazać, że kogoś kochamy …

Kto wymyślił walentynki? Nieśmiały facet? Samotna zapomniana kobieta? Bo na pewno nie zakochani, szczęśliwi ludzie 🙂

8 myśli na temat “Walentynki”

  1. Jest dokładnie tak jak mówisz Asiu:)Gdyby nie to, że 14 lutego poznaliśmy się z Michałem (w tym roku obchodzimy 5 lat:P), to dzień ten nie byłby dla mnie w żaden sposób wyjątkowy.Czas leci bardzo szybko-uwierzysz, że Julcia będzie miała już 3 latka??!!Jak dziś pamiętam 5 miesięcznego bobaska w białej sukieneczce i białym kapelusiku:)Ehh aż się łezka w oku kreci….Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Poznac się w walentynki 🙂 Super! A Julka …. cóż jakoś nie chce mi się wierzyć, że ma dopiero 3 latka… Już zaczyna zwracać mi uwagę np. siedzimy przy obiedzie a ja opowiadam Jackowi co się działo w pracy aż tu nagle włącza się Julka:Oj mamo, mamo, nie gadaj i gadaj, nie gada się przy obiadku!I tyle 🙂 Boże co to będzie za 10 lat? 🙂 Musisz ją zobaczyć i posłuchać małej mądralińskiej!

      Polubienie

  2. Tak naprawdę o czym chyba niewielu wie walentynki wymyśliła firma produkująca widokówki !! Stwierdzili że w USA nie ma zbyt wielu okazji do kupowania pocztówek aby zatem obroty wzrosły wymyślili walentynki i jak się okazało pomysł był BOMBA !!!Ot i cała tajemnica , a wiem o tym bo przeczytałam w starych egzemplarzach gazet .

    Polubienie

  3. To tak samo jak z 8 Marca świętem kobiet. W tym dniu należy je szczególnie adorowac, podziwiac , obdarowwywac kwiatami, pieknymi słowami, szanowac, a potem ….? Dobrze że są takie dni, ale nalezy pamietac i starac się każdego dnia kochac ludzi, przynajmniej starac się to robic. Takie dni jak 14 luty czy 8 marca, czy 24 grudnia … i tak można wymieniac, ale nie należy zapominac że kazdy dzien to czas by obdarowywac innych ciepłem, życzliwością itd. To nie jest łatwe, ale to jest nasze powołanie, i jednocześnie dar o którym nam nie można zapomniec. Chocby walił się cały świat i było bardzo ciemno i beznadziejnie. Pozdrawiam!

    Polubienie

  4. otóż uważam, że durnowato-tandetne Walentynki wymyślili właśnie zakochani po to aby przypominać samotnym nieudacznikom takim jak ja, że są samotni :-/

    Polubienie

  5. Moje kondolecje z powodu dziecka.Pamietaj aby zapisywac kazdy wydatek z nim zwiazany pozniej pokaz to swojemu „misiowi” to ci powie ja pie….. za to bym sobie kupil wille Shelby GT 500 z 63″ i zyl spokojnie….

    Polubienie

  6. Jestem na Twoim blogu przypadkiem, ale to pytanie o to kto wymyśliś walentynki nie daje mi jakoś spokoju. Nie wydaje mi się żeby ono nie było wymyślone przez zakochanych. No chyba ze wymyślił je niezakochany z tendencją do sadyzmu wobec siebie. Uwierz mi jak ktoś jest sam to trudno mu przejść obojętnie wobec tego szumu. Bo trochę boli. I uświadamia jeszcze bardziej samotność. Samotność w sensie związkowym oczywiście.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: