Pierwszy raz

No i w końcu to usłyszałam. Zabawne, sama myślałam o tym już kilka dni. Bałam się to wypowiedzieć. Bo czasem jak myśl ubierze się w słowo to wszystko może się zepsuć. Myslałam, że o tym napiszę … Ale też miałam lęki 🙂

Ale w końcu to wczoraj usłyszałam. Powiedział to mój Misiaczek, tak mimochodem, gdy przygotowywaliśmy Maludę do spania.

– Jak się czujesz?

– Dobrze – odpowiedziałam

– Niesamowite – to pierwszy raz – mówi Misiaczek – widzisz, mówiłem, że wszystko będzie dobrze.

🙂 Ha 🙂 Pięknie 🙂 prawda? aaaa, nie wiadomo o co chodzi ? Już tłumaczę.

Bo od półtora tygodnia w naszym domu szaleją bakterie. Jak zwykle Maluda przyniosła z przedszkola. POchodziła z katarem i kaszlem ale nas wielkich dorosłych bakterie zaatakowały i to jakby 1000 x mocniej niż Maludę. Cóż. Starość nie radość:) Odporność nie ta 🙂 Ale co się dziwić, my nie pakujemy sobie do buzi kamieni, piasku i wszystkich zabawek z przedszkola… więc nasz układ odpornościowy śpi.

Zaczęło się od bólu gardla, potem doszła głowa … Misiaczek nawet leżał w łóżeczku. Ja na początku była spanikowana. Bo to było jakby de- ja- vu. Czułam się kiepsko ale musiałam ugotować obiad, przynieść Misiaczkowi leki – bo jak facet jest chory to ech…… same wiecie kobitki 🙂 I bałam się okropnie, że znów na mnie się to odbije i jak w lutym trafię do szpitala, bo nie mogę dbac o siebie tak jak należy.

Ale o dziwo. Żyję. Chodzę. Przynam się nawet, że z bolącym gardłem chodzilam do pracy. Tak wiem. Nie powinnam. I nie mam się czym chwalić. Ale czasem fajnie jest stanąć na granicy i popatrzeć. Nie trzeba jej przekraczać. Ale delikatnie przesunąć 😉

Czuję się dobrze. Przeziębienie prawie przeszło. I po raz pierwszy od tysiąca lat (no dobra od 10 miesięcy, kiedy to pojawił się GBS, ale dla mnie to jak 1000 lat) nie mam żadnych objawów towarzyszących 🙂 przypominających o GBS.

Bardzo się cieszę, bo przed tem małe przeziębienie powodowalo ogromny spadek sił i formy, mrowienie, drętwienie, bóle i panikę 🙂 A teraz nic. Normalnie nic. Zero. Suuuper. Mielinki zaczynają działać jak trzeba. I tak trzeba 🙂 bo ile można obchodzić się ze soba jak z jajkiem ? 🙂

Jednak lekarze mieli rację, przy GBS potrzebny jest czas, czas, czas, czas 🙂

2 myśli na temat “Pierwszy raz”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: